pilna sprawa - nagły problem z poruszaniem się u konia

Zakładam nowy wątek, ponieważ sprawa jest bardzo dziwna i pilna.
Otóż dziś rano dostałam telefon ze stajni, że mój koń nie jest w stanie ruszyć z miejsca na padoku, zmaga się ze sobą, kręci się w miejscu.
Jakimś cudem doczłapał się do stajni i gdy przyszłam byl juz w boksie. Zad podkulony, postawa większość czasu podsiebna i stanowczy protest przy ruchu na przód. Gdy już się go zmusi do ruszenia co trwa moment tylnie nogi przestawia w baaarrdzoo zwolnionym tempie jak robot lekko sie kołysząc. Weterynarz był wymacał całego konia i okazało się, że nie ma ŻADNYCH objawów zewnetrznych. Napięcie mięsni normalne (czyli nie przewrócił się raczej), brak stłuczeń czy bolesności przy dotykaniu i masowaniu. Nic nie grzeje ani nie jest spuchniete. Tętno i temperatura w normie. Niestety pęcherza sprawdzić się nie dało ale koń je i robi kupe. Pobrano krew i czekamy na wyniki - jeśli będą złe dostanie leki przeciwzapalne i jutro konsultacja tego samego weta w towarzystwie drugiego-masażysty (choć gdy zdano mu relacje przez telefon powiedział, że słyszy o takim przypadku pierwszy raz). Ochwat wykluczono jedyne co to jeszcze miednice chcą zbadać.
Tak więc koń wygląda dziwnie, ledwo daje rade iść a pomyslów co się stało nie ma. Czy ktoś miał podobny przypadek jest w stanie cos powiedzieć?
Bardzo prosze o odpowiedzi bo sprawa pilna  🙁
Jak wykluczono ochwat?
Ale wyszedł na padok zupełnie normalnie i tam po jakimś czasie zauważono, że coś jest nie tak?
Brak diagnozy w takich sytuacjach jest chyba najgorszym co może być. Bardzo współczuję.
"Nie te objawy" tłumaczono mi, że gdy jest ochwat to zazwyczaj na przednie nogi lub na 4 a baaardzo rzadko zdarza sie tylko na tylnie.

Tak wczoraj wieczorem był na padoku bardzo radosny, wrócił do boksu zupełnie zdrowy. Rano też musiałobyć ok bo stajenni z pewnościa by nie wyciagali zbolałego konia na padok - naprawdę ledwo udaje się go naklonić do wyjścia z boksu. Musiało się to stać dziś na padoku...

Mam nadzieje, że jednak dojdą weci o co chodzi i zdiagnozują... 🙁
A to nie jakiś mięśniochwat?
znajomy kon mial troche podobne objawy, ciezko mu bylo sie ruszac a jak juz zaczal chodzic to tylem sie "zataczal", na miekkim podlozu prawie sie az przewracal o wlasne nogi...
a miesniochwat ?
Na pewno dostanie leki objawowo/dostał/ - nie ma rady.
I być może to wystarczy.
Powodzenia.
Spotkałam się z ostrym ochwatem tylko zadnich, ale koń raczej wlókł nogi za sobą, odstawiał je - jak przeciągający się pies, nie podkulał.
kobyła znajomego miala podobne objawy- okazaly sie miesniochwatem, ale miesnie zadu były twarde jak kamienie
Słyszałam opinie, że przy mięsnioochwacie mięśnie nie są wiotkie i luźne a u nas własnie takie są - w jak najnormalniejszym stanie  🤔

Tania - no właśnie jutro ma dostać przeciwzapalne i przeciwbólowe, dziękuje  :kwiatek:
Wojenka   on the desert you can't remember your name
30 grudnia 2009 19:37
Wyglada na mięśniochwat.
Mialam podobne objawy,a mieśni wcale nie byly jak kamien.Kon dostal zastrzyki,zostal roztarty i zapakowany w derę.
Notarialna   Wystawowo-koci ciąg. :)
30 grudnia 2009 19:38
Miałam w stajni taki sam przypadek. kobyła ledwo wróciła z pastwiska. Niestety stan tak lawinowo się pogarszał, ze nie dożyła przyjazdu weta.
Jednak nie miała luźnych mięśni. Zadnie nogi były jak beton. Były problemy z poruszaniem się, pod koniec niestety już tylko leżała.

Daniela, trzymam kciuki za konia!
budynio   powrót do świata dźwięków!
30 grudnia 2009 19:38
u nas była taka sytuacja. tylko że wtedy z dnia na dzień kilka koni tak się zachowywało. okazało się ze maja jakąś infekcje.
problemy z poruszaniem, chwianie się na zadzie, w zasadzie to nie mogły utrzymać równowagi. po lekach przeciwzapalnych przeszło wiec trzymam kciuki i za Was!

e:literowka
- Miesnioochwat?? Ma zesztywniale miesnie? Zadu szczegolnie?
- Jakies zatrucie?? Jakas roslina np.??
- Herpes ?
Wykluczono: ochwat, mięśniochwat, tężec, herpes wirusa? Ew mechaniczne jak przetrącenie miednicy, uraz kręgosłupa?  🤔

Przepraszam, że tak lawinowo, ale to jedyne, co mi przyszło do głowy  🤔
Daniela, trzymaj się!
Który wet go dzisiaj diagnozował? I kto ewentualnie miałby na masaż przyjechać?
Mi to wygląda na mięśniochwat.. Dziwie się, że koń od razu nie miał podanych zastrzyków :/

3mam kciuki!
Daniela - a czy koń ostatnio normalnie pracuje? Może ma niedobór wit E i selenu?
U mojego były identyczne objawy. Wystarczył, że jeden dzień nie pracował i potem parę bryków i koń zamurowany na amen.
Ostry skurcz, który wywoływał ból i koń nie ruszał zadnimi nogami. Też paru wetów nie moglo dojść do tego co to jest bo na mięśniochwat nie pasowało - właśnie brak twardych mięśni.
Teraz dostaje partiami Masculie E i mam święty spokój i koń faktycznie też lepiej zadem pracuje. Niektóre konie mają tak właśnie. Zbadaj mu krew na selen.
no wlasnie, herpes ? chcialam to wczesniej napisac ale zabraklo mi slowa :P
Ok własnie dzwonił wet z wynikami krwi.
Wszystko jest w normie, podwyższonna jest tylko kinaza kreatyninowa, która świadczy o uszkodzeniu mięsni.
Doszli do wniosku, że jednak musial się wywalić na lodzie i przez ból i tę postawę doszlo do ich przeciążenia stąd podkulony zad.
Mamy jutro dostać leki w zastrzykach sterydowe ewentualnie jesli będzie lepiej to doustnie...
Mam nadzieję, że to trafna diagnoza...
A rano koń wyszedł zdrowiutki na padok  😵

zen - dziękuje  :kwiatek:
moniska - dziękuje  :kwiatek:

foka - mój koń od 3 miesięcy jest odstawiony od pracy normalnej ze względu na zwyrodnienia stawów skokowych jedyne co robil to lonże i spacerki, w ten weekend mieliśmy wracać do pracy  🙄 Badanie krwi nie wykazało nie doborów innych parametrów, zaraz je bede miała na mejlu
Wyglada na mięśniochwat.
Mialam podobne objawy,a mieśni wcale nie byly jak kamien.Kon dostal zastrzyki,zostal roztarty i zapakowany w derę.


jak dotarlismy do kobyły- to było juz połtorej doby po zdarzeniu... a wiejski wet leczył ją na .... udar słoneczny. Niestety nie udało sie jej uratowac.
Kazde ''blokowanie tyłu''... powinno byc alarmem

Daniela trzymam kciuki
Daniela - jak nie ma niedoborów to super.
Ale może faktycznie się nadwyrężył - jakieś bryki radosne albo co.
Mojemu nie wiele trzeba było żeby był problem. No i zaczęło się właśnie po przerwie takiej dłuższej (zapalenie mięśnia międzykostnego).
Mięśniochwat by wyszedł w badaniach krwi. Może sobie naciągnął mięsień..
Właśnie tak mi powiedział weterynarz i tak motywowal w ogóle robienie badania krwi w tym wypadku. Jak widać jednak miał rację i nie bylo ono takie calkiem bezsensu bo mamy jakis punkt zaczepienia... Mamy nadzieję, że te zastrzyki mu pomogą jedyny problem stanowi to, że Lukas panicznie boi się iniekcji...co prawda dziś się udało ale czuje to teraz w mojej zmiażdzonej stopie...
Daniela  :kwiatek: trzymam kciuki. na Lukasowym padoku jest spora zamraźnięta kałuża więc ta wersja jest prawdopodobna
Oby  wet się nie mylił!
też trzymam kciuki żeby wszystko było ok.
Wiem jaki to okropny widok jak koń nie może się poruszać - mój kiedyś rano nie wyszedł z boksu, nie dał rady. Ale to wtedy była ewidentna sprawa zbyt mocno rozczyszczonych kopyt przez kowala.
Daniela Może masaż stłuczonego miejsca?
Precelek , Muffinka - dziękuje bardzo  :kwiatek:  :kwiatek:

Okropny to widok konia, który nie daje rady iść i widać jak go coś boli i jednocześnie ta niemoc i panika - "ale co się stało?!"
Szczeście w nieszcześciu, że koń nadal w dobrym humorze, żre siano w najlpsze i z zaciekawieniem gapi sę na wianuszek osób przy boksie przyglądający mu się... no ale to juz taki charakter 😉

foka - tak się zastanawiam i masz racje on chyba rzeczywiście w przypływie radości i dzikim lataniu się naciagnął bo wczoraj nie był rano na padoku i jak otworzyłam boks to wygalopował do kolegi po mojej nodze, kolega niestety z padoku zaraz zszedł i został sam = nudził się, to prawie jasne, że wyszedł dziś rano i poszalał na lodzie i faktycznie gleby nawet nie musiało być 😵

Dramka - kłopot jest w znalezieniu tego miejsca...ale z pewnościa okolice prawej nogi bo to ona jest "spowolniona w czasie"

I w ogóle bardzo dziękuje wszystkim za takie szybkie odpowiedzi  :kwiatek:  :kwiatek:  :kwiatek:
I koniecznie daj znać jutro jak jego stan. Będziemy czekać na wieści. Dość tych tragedii na forum.  😫
Dramka - kłopot jest w znalezieniu tego miejsca...ale z pewnościa okolice prawej nogi bo to ona jest "spowolniona w czasie"

Daniela Moge Ci polecić osobę która pomoże i znajdzie  😉 Oprócze zastrzyków przeciwzapalnych i przeciwbólowych bardzo ważna jest pomoc miejscowa tzn masaż tego miejsca
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się