Chciałabym poznać Wasze zdanie na ten temat. Kilka tygodni temu coraz bardziej skłaniałam się ku "wymianie" boksowej moich koni- konia, na którym mogłabym swobodnie pracować chciałam przenieść do stajni blisko mojego domu (tam, gdzie teraz Skary stacjonuje). Ale okazało się, że wprowadzono zakaz lonżowania koni na hali- stajnia nie posiada lonżowanika. Czyli lonżować można na placu, o ile podłoże się do tego nadaje.
Koń, którego chciałam przenieść ma w swoim treningu 6 dniowym 1, 2 dni lonży z wypięciem i jest mu to potrzebne. Mój pomysł wymiany koni tym samym upadł, bo ja sobie nie wyobrażam nie posiadać możliwości wylonżowania konia w treningu wtedy kiedy mi się podoba a nie wtedy kiedy plac mi pozwoli, ale zaczęłam nad tym intensywnie rozmyślać- stąd pytanie: spotkaliście się z ułożeniem planu treningowego konia eliminując lonżę? Dodam, że konia całkowicie zdrowego, bez narowów na lonży etc.
Ja się z tym spotkałam, nawet sama to stosuję 😀 . Czasowo mamy takie podloże na łące, że lonżowanie staje się wyjątkowo ryzykowne. Chodzi o to, że robi się w pewnym momencie ślisko. Mimo to gniade potrafi po tym chodzić - o ile się nie spłoszy. Jeśli się spłoszy na lonży, to gleba jest pewna - i chyba nie muszę dodawać, że wolę po prostu nie ryzykować?
Lonża oczywiście jest bardzo przydatna i szkoda, że nie mogę swobodnie lonżować we wszystkie miesiące w roku. Mimo to bez lonży też dajemy sobie radę - ale gniada, poza mną, nie ma specjalnych problemów 😎
Z mojej strony to wygląda tak:
Oba moje konie lonżuję wiosną/latem/ jesienią właśnie na dworze.Zimą nie - kłade większy nacisk na pracę ujeżdzeniową gimnastyczną etc.
Wiosną i jesienią jest to 1/2 razy w tygodniu, natomiast latem staram się 3 nawet 4 razy w tygodniu.Z reguły to wygląda tak,że rano idą na trening uj/skokowy potem padok a popołudniu wieczorem ok 30 min lonży na pessoa w różnych wypięciach, najwięcej do dołu, w wyższym ok 5 min, po kondycyjnych nie robię wieczorem lonży.
Lonżuje dla wzmocnienia mięśni grzbietu, poprawy przepuszczalnosci, podstawienia ale to nie o tym 😉
I tak stale, to naprawdę zaczełam w tym roku lonżowac wcześniej tylko lonżowałam jak mi się wsiadac nie chciało 😉
zen jeśli nie będzie możliwości lonżowania to zawsze możesz wsiąść na wypięciu i pojezdzić jakbyś lonżowała choć szczerze nie mam pojęcia jak to zrobić np z pessoa, ale spotkałam się z jeżdżeniem na czambonie z przodu i zatylniku na gumach z tyłu 😉
Ja od dłuższego czasu wyreśliłam lonżę z planu mojego konia i żyje. W ogóle, szczerze mówiąc, nie jestem zbyt wielką fanką lonżowania koni.