na pomoc Talentowi
Kamila, nie raz gadalysms o leczenieu smoka, fajka Twoja miala wycinane , bo wlasnie przez smarpowanie to wyszlo, u smoka to wyszlo w samej fazie poczatkowej, odrazu wezwalam weta no i dostawal rozne leki na to i z dobrym skutkiem. dlatego wet byl tak czesto u nas, bo Smok dostawal regularne szpryce. chyba wiem dobrze na co chorowal moj kon...
wątek zamknięty
Cała sprawa coraz bardziej wydaje mi się podejrzana i powiem szczerze, że okropnie mnie denerwuje takie wykorzystywanie dobrych ludzi , działanie na ich emocje ( już pierwszy post Katji pełen był manipulujących ludzkimi uczuciami chwytów ).
Niestety , ale prawda jest najprawdopodobniej taka, że Katja chciała sobie kupić konia ( przypuszczam,że wcale nie chorego i wcale nie zagrożonego rzeźnią i wpadła na pomysł , że wykorzystując- niestety to brutlane- tragedię jaka ją spotkała, może wyciągnąć od ludzi pieniądze na zakup nowego konia).
Pewnie na tym forum jest sporo ludzi, którzy w mniej lub bardziej dramatycznych okolicznościach stracili konia- jakoś nie widziałam nigdy apelu o sfinansowanie takiej osobie kupna nowego konia.
Dziewczyna jest moim zdaniem mitomanką, opowiada różne dziwne nieprawdopodobne rzeczy, gubi się w zeznaniach.
Oskarża fundacje , którym rzekomo ponaglała od 10 lat ( biorąc pod uwagę, że teraz ma 20 to naprawdę interesujące), o niechęć do udzielenia jakiejkolwiek pomocy- po czym na jaw wychodzi , że owszem była propozycje pomocy ( i to jakiej -pół roku darmowego pensjonatu - dla mnie to jest ogromna pomoc).
Opowiada jakieś dziwne historie i chce nam wmówić , że koń na którego jest kupiec za cenę wyższą niż cena rzeźna jest zagrożony pójściem do rzeźni.
Skoro kupiłaś swojego poprzedniego konia 4 miesiące temu u tego samego właściciela- to wtedy nie widziałaś, że człowiek nieodpowiednio zajmuje się końmi, że chore konie zmusza do treningów skokowych, że sprzedaje swoje konie na rzeź?
Coraz bardziej się zastanawiam, czy w ogóle istnieje taki koń Talent, i czy wszystkie szczegóły na temat tego konia, które podała Katja są prawdziwe- bo dlaczego nie chce powiedzieć gdzie koń będzie stał? Podejrzane.... Boi się kontroli , odwiedzin któregoś z voltowiczów , który dał pieniądze na wykup konia?
Pamiętam zbiórkę pieniędzy dla konia Gniadoszki- dziewczyna odpowiadała szczegółowo na każde nawet atakujące pytanie,rozliczała się z każdej złotówki, pokazywała zdjęcia konia, a na koniec zorganizowała spotkanie żeby każdy kto ma ochotę mógł zobaczyć, pogłaskać konia któremu pomógł.
A tu co?
Zero rzeczowych informacji, obrażanie się na ludzi ,którzy mają wiedzę i doświadczenie i zadają rzeczowe pytania, nie udzielanie odpowiedzi na podstawowe pytania, gdzie stoi koń, co się z nim dzieje itd.
Trzeba odpowiadać za swoje słowa Katja- może działałaś pod wpływem emocji, może czujesz , że zachowałaś się nie w porządku- ale nigdy nie jest za późno, żeby się wytłumaczyć, przeprosić, oddać ludziom ich pieniądze, albo wpłacić je( ozywiście jeśli darczyńcy się na to zgodzą ) na konto jakiejś fundacji czy na pomoc konkretnemu zwierzakowi.
Jesteś podobno dorosłą osobą, a zachowujesz się jak rozhisteryzowana dziewczynka, która ma kaprys kupić TEGO konika i zrobi wszystko żeby go mieć.
I nie obrażaj się, że są ludzie , którzy nie zachwycają się twoim pomysłem, nie głaskają Cię po główce i nie wpłacają na hurra kasy na twoje konto.
Napisałaś swój apel na publicznym forum- musiałaś się liczyć z tym, że nie wszyscy ludzie zadziałają pod wpływem litości dla twoje tragedii nawet wbrew zdrowemu rozsądkowi.
I chciałam jeszcze dodać, że zdaję sobie sprawę, że każdy ma prawo zamieścić na forum apel o zbiórce poeniędzy na jakiś cel.
Gdyby Katja od początku napisałą szczerze, że prosi o pomoc nie dla konia TYLKO DLA SIEBIE, bo przeżyła tragedię i chce kupić brata swojego konia - sprawa wyglądała by inaczej.
Nie było by atakowania ludzi, że nie chcą pomóc koniowi w śmiertelnym niebezpieczeństwie, że uważają , że 10 tysięcy to dużo za końskie życie.
Poprostu od początku do końca szczerość- chce kupić konia, nie mam pieniędzy pomóżcie. Jeżeli znalazły by się osoby,które chciały by pomóc- ok nie mam nic przeciwko. Ale takie manipulowanie, oszukiwanie, krętactwo...
wątek zamknięty
Widzę, że teraz nagle nastała moda na negatywne opinie w tym wątku. Te merytoryczne są jak najbardziej wskazane. Natomiast mam wrażenie, że niektórzy dostrzegli okazję na wyładowanie jakichś osobistych frustracji, więc postanowili pojeździć sobie po dziewczynie.
Zapytałam Katji na priv, gdzie zamierza postawic Talenta - bezproblemowo dostałam odpowiedź, z której wynikało, że w grę wchodzą trzy stajnie i że jak tylko będzie dokładnie wiedziec, to zaprasza serdecznie w odwiedziny. Ma prawo jeszcze nie wiedziec? Może byc w trakcie negocjacji ze stajniami, zwłaszcza że ta, w której trzymała konia, spłonęła? Może jeszcze nie znac ostatecznej odpowiedzi? Może. Więc warto zastanowic się, zanim z braku takich informacji uczyni się zarzut. Pewnie jak już wszystko będzie dograne, to Katja zainteresowanym poda ostateczną informację.
Co do zarzutu pod adresem fundacji - nie wiem, czy Met swoją propozycję złożyła przed tamtym postem Katji o fundacjach, czy po, niemniej jednak sama przyznała, ze dziewczyna się ucieszyła i podziękowała, dopiero później uznała, że to za daleko od niej. Przecież nie okazała niewdzieczności ani nie strzeliła focha, więc znowu nie demonizujcie tego. Czy to takie dziwne, że napisała, że fundacje nie chciały jej udzielic pomocy, skoro nie udzieliły jej w takiej formie, w jakiej Katja jej potrzebowała? (Zakładam, że zwróciła się z prośbą o pomoc w organizacji zbiórki). Czy jesli ktoś potrzebuje butów, a dostanie piec czapek, to nie może narzekac, że nie ma tego, czego potrzebuje? Litości. Nie róbcie z niej jakieś rozkapryszonej dzieffczynki, bo skoro sama znalazła pieniądze na tego konia i utrzymywała Smoka, to chyba jednak musi jednak miec trochę poukładane w głowie. I nie oskarżajcie jej o ukrywanie informacji dlatego, że nie odpisuje od razu na posty, bo może nie każdy przesiaduje na forum w święta i weekendy... Ja z odpowiedzią na prywatne wiadomości w przeciągu dnia-dwóch nie miałam najmniejszych problemów, więc dziewczyna nie unika kontaktu. Może byc zajęta czymś innym, jak choby dogrywaniem przeniesienia konia? Może.
Czytam uważnie te negatywne opinie również. Przyznaję rację wielu osobom, że apel mógł być zrobiony w innej formie, prawdopodobnie odzew wtedy byłby większy. Widac, że dziewczyna bardzo emocjonalnie podchodzi do tego wątku, szczerze mówiąc podziwiam jej odwagę, że zwróciła się z tym apelem i rozumiem, że ton niejednej wypowiedzi był reakcją na niektóre posty atakujące ją osobiście. Sama ponosi tego konsekwencje, bo jeśli ostatnia podana przez nią kwota to cała zebrana suma, to przyznacie, że 330 złotych przy tej cenie nie jest imponujące... Ale dziewczyna nikomu pieniędzy z portfela nie wyciągnęła, zadeklarowała, że zwróci, jeśli darczyńcy wyrażą taką wolę, więc czego jeszcze chciec więcej? Robic zarzut z tego, że chciała ratowac tego konkretnego konia zamiast jakiegoś tańszego? Litości. Przecież gdyby nie chodziło o TEGO konia, pewnie nie pchałaby się w żadną akcję na razie. To nie jest żaden argument. Rady dotyczące prób zbicia ceny są jak najbardziej cenne i wskazane, ale sugerowanie, ze lepiej byłoby uratowac konia za 2000 są mało konstruktywne. W takich wypadkach nie jest obojętne, o jakiego konia chodzi, aby miał cztery nogi i ogon. Dziewczynie powiedzieli taką cenę i już. A jedyne, z czego możnaby ją rozliczyc, to to, jakimi metodami próbowala tę cenę obniżyc i czy dałoby się zrobic w tej kwestii coś więcej.
Myślę, że oskarżenia o "manipulowanie, oszukiwanie i krętactwo" są bardzo krzywdzące i mocno na wyrost...
wątek zamknięty
Ewabe,
czytając ten wątek odnoszę po prostu wrażenie, że forumowicze usiłowali wytłumaczyć Katji, że żadna rzeźnia nie kupiłaby tego konia za 10 000zł, w dodatku chorego, czyli dziewczyna przepłaciła.
Katji bardzo zależało, poruszyła niebo i ziemię-konia ma. Co nie zmienia faktu, że wartość konia zapewne jest o wiele niższa, zyskał sprzedający. Może mogła rozegrać to inaczej, by zbić cenę bardziej, ale rozemocjonowana po stracie konia nie potrafiła chłodno wyciągnąć wniosków. Konia kupiła za taką kwotę a nie inną.
wątek zamknięty
Łomatko, coraz bardziej zawikłana ta sprawa się robi!
wątek zamknięty
pierwsza odpowiedz na moje pw, jak znalazlam byla datowana:
Grudzień 23, 2009, 21:25:41 Odp: talent Katja
czyli chwile wczesniej moja propozycja padla
Katja nie zwrocila sie do mnie z prosba o zorganizowanie zbiorki ani z zadna inna prosba
wątek zamknięty
Co do zarzutu pod adresem fundacji - nie wiem, czy Met swoją propozycję złożyła przed tamtym postem Katji o fundacjach, czy po, niemniej jednak sama przyznała, ze dziewczyna się ucieszyła i podziękowała, dopiero później uznała, że to za daleko od niej. Przecież nie okazała niewdzieczności ani nie strzeliła focha, więc znowu nie demonizujcie tego. Czy to takie dziwne, że napisała, że fundacje nie chciały jej udzielic pomocy, skoro nie udzieliły jej w takiej formie, w jakiej Katja jej potrzebowała? (Zakładam, że zwróciła się z prośbą o pomoc w organizacji zbiórki). Czy jesli ktoś potrzebuje butów, a dostanie piec czapek, to nie może narzekac, że nie ma tego, czego potrzebuje? Litości.
Litości, przede wszystkim nie jest celem fundacji urządzanie zbiórki na zwierzęta którym żadna krzywda się nie dzieje. Nie wydaje mi się żeby taki cel miały w swoich statutach. W zasadzie gdyby jakakolwiek fundacja zdecydowała się w takiej zbiórce uczestniczyć mocno zastanawiałbym się czy sprawą nie zainteresować odpowiednich władz. Bo w sytuacji gdy jest sporo zwierząt naprawdę potrzebujących pomocy (i to niekoniecznie katowanych, ale też kochanych, których właściciele nagle znaleźli się kompletnie bez funduszy i nie oddają ich na rzeź dlatego, że maja takie widzimisię, tylko dlatego, że zwyczajnie, kompletnie nie mają kasy), robienie akcji na takiego konisia uważałabym za delikatnie mówiąc nieetyczne. To tak kompletnie abstahujac od tej sytuacji.
wątek zamknięty
Ewabe,
czytając ten wątek odnoszę po prostu wrażenie, że forumowicze usiłowali wytłumaczyć Katji, że żadna rzeźnia nie kupiłaby tego konia za 10 000zł, w dodatku chorego, czyli dziewczyna przepłaciła.
Katji bardzo zależało, poruszyła niebo i ziemię-konia ma. Co nie zmienia faktu, że wartość konia zapewne jest o wiele niższa, zyskał sprzedający. Może mogła rozegrać to inaczej, by zbić cenę bardziej, ale rozemocjonowana po stracie konia nie potrafiła chłodno wyciągnąć wniosków. Konia kupiła za taką kwotę a nie inną.
Ależ ja się z tym całkowicie zgadzam. Tyle tylko, że jej chodziło o tego konia, a nie o żadnego innego. A skoro za tego konia była taka cena (sądzę, że nikt z nas poza Katją nie rozmawiał z właścicielem i nikt z nas nie jest w stanie ocenic, czy dałoby się tą cenę negocjować, czy nie), to ona w taką cenę wierzyła. i podejrzewam, że taką zapłaciła. Więc to nie ona zawyżała cenę konia, a sprzedawca... Jej błędem mogło być to, że nie podeszła do sprawy "na zimno" i dała się w taką cenę wrobić. Ale ja nie wiem, jak wielu z nas umiałoby w takich warunkach kalkulować na zimno.
Litości, przede wszystkim nie jest celem fundacji urządzanie zbiórki na zwierzęta którym żadna krzywda się nie dzieje.
Autorka wątku zdaje się pisała, że jednak krzywda się dzieje... I przynajmniej ona w to wierzyła i tym kierowała się, zamieszczając apel.
wątek zamknięty
A ja jeszcze raz napiszę- całość może być też konfabulacją.
Kto wie?
wątek zamknięty
ewabe, OK. Katji chodziło o tego konkretnego konia, dała się "przerobić" właścicielowi Talenta i zgodziła się zapłacić 10 000 za tego konia, chociaż sama Katja opisywała go jako konia nie wartego tej sumy (w sensie handlowym).
Bardzo chciała tego konia kupić i kupiła. No i ta część historii jest super.
Ale na forum zaczęła temat Talenta od proszenia o pieniądze, bo chce uratować zagrożone życie. Wczytywałam się w Jej posty i dopóki nie zapytano Katja ani słowem nie wspomniała o oddawaniu tych pieniędzy.
Oczywiście można argumentować - właściciel podał ceną 10 tys, ale gdyby jej nie uzyskał sprzedałyby konia na rzeź. Czy rzeczywiście? Musiałby być bardzo bogatym lub bardzo nierozsądnym człowiekiem. Skoro znalazł potencjalnego kupca za 10 tys., tylko kupiec nie zdołał uzbierać pieniędzy, to wątpię żeby dał konia do rzeźni gdzie zarobiłby w najlepszym przypadku 2 tys. Logicznie mysląc - znalazł się jeden naiwny co łyknął 10 tys., znajdzie się drugi, może ostatecznie koń za tyle nie pójdzie, ale niechby poszedł i za 5 tys i tak to więcej niż można dostać w rzeźni. Kto by w takim przypadku konia sprzedał na mięso? A gdyby to była sytuacja w stylu "muszę konie sprzedać w tym momencie, bo wyjeżdżam/potrzebuję pieniędzy, itp." to sprzedałby Katji konia "po kosztach za te 2 tys. Miałby problem z głowy i gotówkę w kieszeni.
Jeszcze co do samej Katji - wszystko było by może bardziej znośnie gdyby rozmawiała z nami szczerze i konkretnie. Jakie koń ma urazy, co to znaczy, że dzieje mu sie krzywda, itd. To chyba nie było trudne opisać tę sytuację szczegółowo. A Katja mimo kilkukrotnych próśb o takie sprawozdanie nie zdobyła się na napisanie wprost. Umiała tylko "foszyć się" i obrażać innych.
wątek zamknięty
Macie racje, że Katja dała się "przerobic" właścicielowi talenta.
Moja koleżanka, która jeździ w OJ Wolica zna tego Pana. Podobno jest to oszust, który wciska dziewczynkom konie za 10 tys. mówiąc że idzie na rzeź i już to robi jakis czas. Jak dziewczynka nie kupi to szuka innej naiwnej. W okolicach Poznania jest dwóch takich oszustów także uważajcie! Nie wiem na czym polega działalnośc tego drugiego, ale też pewnie niezłe przekręty robi.
wątek zamknięty
Podobno jest to oszust, który wciska dziewczynkom konie za 10 tys. mówiąc że idzie na rzeź i już to robi jakis czas. Jak dziewczynka nie kupi to szuka innej naiwnej.
Ale o czym my w ogóle mówimy, jakim dziewczynkom? Umowę zawrzeć można z osobą, która ukończyła 18 lat i jest zdolna do czynności prawnych. I powinna mieć z tytułu pełnoletności nieco więcej rozumu niż 12-letnia quoniarka. Więc jakim "dziewczynkom"?
Katja kupiła konia pod wpływem emocji, zdobyła w jakiś sposób pieniądze, ale jest osobą dorosłą i poniesie z tego tytułu konsekwencje (w sensie, że będzie musiała oddać, zrobić coś dla kogoś etc). Chciała - ma.
Nie powinniśmy mówić o "wciskaniu" koni osobom, które samodzielnie myślą i mogą powiedzieć: "nie"
wątek zamknięty
no oki może złego słowa użyłam. Masz racje że nie można sprzedawac konia nieletnim.
Chodzi o to że facet gra na uczuciach młodych dziewczyn takich jak Katja i potem to wykorzystuje.
Poważnej dorosłej (w sensie nie zaraz po 18-ce) osoby która ma troche wiecej doswiadczenia życiowego zapewne by mu sie nie udało oszukac
[sup]Nie powinniśmy mówić o "wciskaniu" koni osobom, które samodzielnie myślą i mogą powiedzieć: "nie"[/sup]
no nie wiem czy w tym przypadku to było samodzielne i logiczne myślenie skoro w tym wątku wiele osób radziło zeby poczekac i spróbowac innych metod a nie od razu kupowac za taką cene.....i okazuje się że miały racje.
wątek zamknięty
Macie racje, że Katja dała się "przerobic" właścicielowi talenta.
Moja koleżanka, która jeździ w OJ Wolica zna tego Pana. Podobno jest to oszust, który wciska dziewczynkom konie za 10 tys. mówiąc że idzie na rzeź i już to robi jakis czas. Jak dziewczynka nie kupi to szuka innej naiwnej. W okolicach Poznania jest dwóch takich oszustów także uważajcie! Nie wiem na czym polega działalnośc tego drugiego, ale też pewnie niezłe przekręty robi.
to fajnie, ze kolezanka zna takiego pana, wez na niego namiary to sie go przymknie, i poinformuj kolezanke , ze nie jednak tej osoby wlasciwej nie zna
wątek zamknięty
no oki może złego słowa użyłam. Masz racje że nie można sprzedawac konia nieletnim.
Chodzi o to że facet gra na uczuciach młodych dziewczyn takich jak Katja i potem to wykorzystuje.
Poważnej dorosłej (w sensie nie zaraz po 18-ce) osoby która ma troche wiecej doswiadczenia życiowego zapewne by mu sie nie udało oszukac
[sup]Nie powinniśmy mówić o "wciskaniu" koni osobom, które samodzielnie myślą i mogą powiedzieć: "nie"[/sup]
no nie wiem czy w tym przypadku to było samodzielne i logiczne myślenie skoro w tym wątku wiele osób radziło zeby poczekac i spróbowac innych metod a nie od razu kupowac za taką cene.....i okazuje się że miały racje.
]
tak, tylko jakby sie chcialo czytac,m to by sie wyczytalo, ze podstawienie innych osob nic nie dalo, a tylko pogorszylo sprawe, czasu na dzialanie bylo malo, kazdy madry jest po sprawie, a dzialac trzeba bylo szybko, facet nie naciaga dziewczynek na konisie, bo nie jest hodowca koni ani handalrzem, dlatego cala ta sytuacja jest trudna, ale po co mam sie wypowiadac przeciez i tak nie mam racji, tyle tylko, ze juz go znam i wiem jak z nim gadac, i co by ludzie nie pisali, dziekuje tym , ktorzy mnie wspieraja i faktycznie szukaja pomyslow, a nie pisza dziwnych rzeczy nie znajac sytuacji. tak, znpowu bedzie, ze sie niekulturalnie wyrazam, ale szlag powoli czlowieka trafia, jak przechdzi istna tragedie, potem robi wszystko zeby zabrac mlode konie od glupiego faceta, w akcie desperacji odzyywa sie na forum o pomoc, a ludzie zamiast zagadac do mnie na pw, jak to kilak osob zrobilo, wypytac dokladnie, zapoznac dokladnie ze sprawa albo chociaz czytac co pisalam wczesbniej, sypia ciagle te same komentarze. no po prostu ile mozna. pisalam ze wojny nie chce, ze kazdy ma prawo do swojego zdania, ale tez ze juz po sprawie. juz wszystko ok. wiec mozna sobie darowac.
wątek zamknięty
A kiedy bd jakieś zdjęcie Talenta bo ciekawa jestem jak wygląda? Zresztą napewno nie tylko ja 🙂
wątek zamknięty
jutro jade malego zobaczyc, zrobie odrazu fotki, a najpozniej przy odbiorze i tak jak obiecalam wstawie na forum.
P.S. jak sie miewa malutkie złotko? 😉
wątek zamknięty
A maluch dobrze🙂 rośnie i robi sie coraz bardziej złośliwe:P
wątek zamknięty
[sup]wez na niego namiary to sie go przymknie[/sup]
niby za co sie go przymknie? Nie popełnia przestpstwa w świetle prawa, sprzedaje tylko swoją własnośc. Jakby to było takie proste to by naciągaczy na swiecie nie było
[sup]jednak tej osoby wlasciwej nie zna[/sup]
a skąd wiesz? Jak się z nią spotkam i wypytam dokładnie to napisze ci na prv nazwisko. Pod warunkiem że szczerze odpowiesz czy sie zgadza bądź nie. Zresztą jeśli nawet to podałas imiona koni wiec bardzo łatwo da sie to sprawdzic.
[sup]podstawienie innych osob nic nie dalo[/sup]
A teraz pomyśl, co byś zrobiła na miejscu tego handlarza? Ja bym powiedziała temu dorosłemu kupcowi żeby poczekał i że sie z nim skontaktuje a jak bym zobaczyła że ty jestes aż tak zdesperowana to bym i tak Tobie go próbowała opchnąc za wyższą cene. Ciesz sie że facet nie powiedział Ci że podstawiona osoba daje za konia np 15 tys. i nie podniósł Ci ceny
[sup]nie jest hodowca koni ani handalrzem[/sup]
może hodowca to za dużo powiedziane bo pewnie wg. przepisów PZHK hodowcą to on nie jest, ale przecież konie ma wiec można powiedziec że hoduje
[sup]szlag powoli czlowieka trafia, jak przechdzi istna tragedie, potem robi wszystko zeby zabrac mlode konie od glupiego faceta[/sup]
Nie tylko ty straciłaś konia i nie zapominaj o tym i nie każdego stac żeby kupic sobie nowego. Może zaraz wszyscy sie zbierzemy poznajdujemy konie które idą na rzeź i zaczniemy prosic o pieniądze
[sup]ludzie zamiast zagadac do mnie na pw[/sup]
tak najlepiej rozmawiac tylko z przychylnymi osobami, po cichu żeby przypadkiem nikt Cie nie skrytykował, o pieniądze prosiłaś na forum a teraz to na prv
[sup]wiec mozna sobie darowac.[/sup]
jasne można sobie darowac, ja tylko chciałam ostrzec przed tymi ludźmi.
A jak się okaże że życie talenta nie było zagrożone to mnie z kolei trafi szlag że 3-4 konie które za te pieniądze mogły zostac uratowane poszły na kabanosy
wątek zamknięty
tak jakby nie bylo, owszem prosilam o pieniadfze, ale kupilam go z wlasnych, bo na szczescie tak sie udalo, o czym wczesniej nie wiedzialam, i teraz zwracam ludziom tym co wplacili;]
a wlasnie zebys wiedziala, ze podstawienie dalo wlasnie taki efekt, ze koles mi krzyknal cene pierwotna. takze wcaler to nie byl pomysl dobry.
co do tego, ze poszedlby na kabanos, to ok, chcesz ratowac 4 inne konie, ratuj, wykup, prosze bardzo, ja ze swoich pieniedzy kupilam talenta, wiec nie czepiaj sie co by bylo gdyby bo nie wiadomo a gdybanie nie ma sensu. wiem, ze poszedl by na kielbaski. tu akurat mam pewnosc. i ciesze sie niemilosiernie, ze 4 mlode koniska beda teraz mialy kochajace domy 🙂 i za to dziekuje🙂
co do tego, ze na priv wszystko, to juz tlumaczylam, ze najpierw paowaloby sie zapoznac dokladie z sytuacja a pozniej oskarzac. tylko tyle.
i po raz setny- juz po sprawie🙂
wątek zamknięty
A ja dam sobie rękę uciąć, ze za 10 000 na kiełbaski by nie poszedł.
wątek zamknięty
nie znasz tego kolesia, a ja tak, wiec reka stracona;]
wątek zamknięty
Ale znam handlarzy. Wszak sam by tego konia na kiełbasę chyba nie przerobił 😉?
wątek zamknięty
Katja na miłość boską- dorośli ludzie nie działają według schematu "na złość mamie odmrożę sobie uszy"- ale ty tej racjonalnej argumentacji w ogóle do siebie nie dopuszczasz!!
Myślę, że najwyższy czas zamknąć ten temat.
wątek zamknięty
NO WLASNIE CHCE TO JUZ ZROBIC OD DLUZSZEGO CZASU, BO JUZ 10000 RAZY PISALAM ZE JUZ PO SPRAWIE, ALE TO SIE CIAGNIE I CIAGNIE...
wątek zamknięty
Wystarczy napisać do modek z prośbą o zamknięcie 😉
wątek zamknięty
to napisz do moda i po herbacie
wątek zamknięty
juz to robilam
wątek zamknięty
Katja - Bardzo się cieszę, że udało się kupić Talenta!
A teraz ogólnie. Również uważam, że można było tego konia kupić za dużo mniejsze pieniądze. Jest wiele osób z Poznania czy okolicy, które by pomogły rozegrać sprawę "troszkę" inaczej. Chociażby posiadanie gotówki w ręku i pojechanie do faceta od razu z przyczepą! Jestem w 100% pewna, że na widok kasy by zmiękł i od razu konia by sprzedał... ale to moje zdanie...
Nie możesz się denerwować na ludzi, bo jest to całkiem bez sensu.. Zdania są podzielone, były i będą - takie jest życie. Znam handel końmi od podszewki - i wiem, że za 10 tys przywiozłabym trzy super konie, które za pewne po dłuższym czasie rehabilitacji i ciężkiej pracy mogły by pokazać co potrafią nawet i w sporcie. Mało jest koni idących na kabanosy po wspaniałych ogierach? Ale mniejsza o to.. Każda osoba, która się wyżej wypowiedziała, miała wiele racji w tym co pisała i nie możesz mieć im tego za złe. Są osoby, które i popierają Ciebie i są całym sercem z Tobą. Ja również nie neguję, wręcz przeciwnie bardzo się cieszę, że się udało kupić Talenta - lecz nie obraź się, nie nazwałabym i nie nazwę tego ratowaniem. - Cieszę się, że i pozostałe konie znalazły domy. Sama po stracie klaczy szukałam pocieszenia - a pocieszeniem okazał się być jej jedyny synek i również nie patrzyłam na to ile kosztuje, po prostu był ważny dla mnie i czułam, że po jej stracie tylko jego będę w stanie pokochać.
Każda z nas Cię rozumie i każda będzie wspierać tu na Forum niezależnie od tego jak i za co kupiłaś Talenta - chodzi tylko o różnicę zdań, o którą nie powinnaś się gniewać!
Ja osobiście życzę wam powodzenia i czekam na relacje jak wam się układa współpraca!
wątek zamknięty
no to zamykam,
koń kupiony i po sprawie
wszelkie rozliczenia na PW między sobą załatwiać proszę ;-)
wątek zamknięty
Ten wątek jest zamknięty Nie można w nim odpowiedzieć.