Czy konie ze stadniny z Prudnika pójdą na rzeź ?

Oczywiście, niejasno sformułowałam zdanie. Chodziło mi o sierpniową aukcję w Janowie z najlepszymi końmi oraz przetargi w 3 stadninach, nie tylko w JP.
Michałów (patrząc na wyniki przetargów) ma najmniej problemów ze sprzedażą koni. Nic dziwnego - profesjonalnie podchodzi do sprawy. Konie są wyczyszczone na błysk, prezentowane w ręku przez pracowników w mundurach, jeśli chodzą pod siodłem - to tak też są pokazywane. I zapewniam, że na przetargach pojawiają się wszystkie konie, także słabe.
Tłumaczenie, że stadninom półkrwi nie opłaca się publikować listy z końmi na sprzedaż, bo są to konie wybrakowane, słabe i robią antyreklamę, jest dla mnie dziwaczne. To w końcu placówki państwowe!, które powinny być zobowiązane (i chyba są...) do jawnego sprzedawania majątku właśnie na przetargach. Że komornik zajmie - no cóż...
Deidre, bo to chodzi o ogolnie pojeta kulture i wrazliwosc
Ja tylko tłumaczyłam, dlaczego niektórym nie opłaca się robić "special" reklamy. Listy koni istnieją i są łatwo dostępne. Jest wyznaczony dzień "przetargu" etc.
A Michałów i Janów są zdecydowanie na plusie.
Tam, gdzie został jeden pracownik na 25-30 koni to już z tym błyskiem się nie da  🙁
opolanka   psychologiem przez przeszkody
02 grudnia 2009 08:33
przypomnę nieśmiało, że wątek dot. SK Prudnik. Mogę zmienić tytuł, żeby dyskusja była na temat
Co do Janowa... dobrych parę lat temu (wiem to z zaufanego źródła) też się pozbywali koni - chyba 20 młodych ogierów (z papierami, bardzo dobrych) poszło na mięso (oczywiście sprawa nieujawniona oficjalnie) tylko dlatego, bo pojawiło się w zbyt dużo dobrego materiału genetycznego co w konsekwencji zaniżało wartość nowo wyhodowanego przychówku a co za tym idzie cena rynkowa pozostałych arabów by spadła...
Znajomy opowiadał, że nic na lewo nie dało się uratować, była cała komisja, po ubiciu koni nawet palenia usuwano żeby sprawa na jaw nie wyszła... więc nic mnie już nie zdziwi...
ElaPe   Radosne Galopy Sp. z o.o.
02 grudnia 2009 08:55
Opolanka: temat dotyczy Prudnika. To że się rozmawia o innych SK i jak tam się sprawy tego typu załatwia w kontekście tego jak w Prudniku bynajmniej nie zmiania faktu, że dyskusja jednak dotyczy Prudnika.

Istnienie tego tematu jednakowoż nie powinno przeszkadzać w założeniu innych tematów, o zbliżonej tematyce.

opolanka   psychologiem przez przeszkody
03 grudnia 2009 11:21
ale ja nie mówie, ze przeszkadza. Dla mnie ten watek odpłynał od Prudnika w strone np. Janowa. ale jak chcecie tak zostanie., Tylko spytałam, jak wolicie.
A może jednak zmienić "Prudnika" na X?
opolanka   psychologiem przez przeszkody
03 grudnia 2009 13:06
ja bym zmieniła na "czy konie ze stadnin w Polsce idą na rzeź?", widać wyraźnie, że to nie jest problem tylko jednej stadniby gdzieśtam. O Prudniku tu właściwie nikt nie pisze, bo Opolan niewielu.
Wątpie aby dyrekcija Sk Michałów sprzedała jakiegokolwiek konia na rześ ! Dyrekcja to są ogromni miłośnicy i fachowcy i myśle że nie mieli by sumienia.

A co do Stad Ogierów to byłam świadkiem rozmowy gdzie jeden rolnik chciał zakupić takiego wybrakowanego ogiera ale za mniejszą kase niż na rzeż to mu odmuwiono, a sytuacija była taka że jak by poczekano dwa tygodnie to rolnik by zapłacił normalną stawke.

I raczej nie miało to nic wspólnego z rachunkiem Ekonomicznym ani ze słabym materiałem Genetycznym bo ogier był bardzo dobrym reproduktorem śl  👿
ElaPe   Radosne Galopy Sp. z o.o.
04 grudnia 2009 09:08
A co do Stad Ogierów to byłam świadkiem rozmowy gdzie jeden rolnik chciał zakupić takiego wybrakowanego ogiera ale za mniejszą kase niż na rzeż to mu odmuwiono, a sytuacija była taka że jak by poczekano dwa tygodnie to rolnik by zapłacił normalną stawke.

I raczej nie miało to nic wspólnego z rachunkiem Ekonomicznym ani ze słabym materiałem Genetycznym bo ogier był bardzo dobrym reproduktorem śl


Kolejny argument za kategorycznym NIE dla SOSu dla SO
"Wątpie aby dyrekcija Sk Michałów sprzedała jakiegokolwiek konia na rześ ! Dyrekcja to są ogromni miłośnicy i fachowcy i myśle że nie mieli by sumienia."

dyrekcja moze i tak. mi jednak pan transportujacy konie dla racotu opowiadal, co robia, jak maja za duzo koni albo ktoregos nie lubia - podstawiaja falszywego kupca, kon idzie po cenie miesa albo ponizej i wioza prosto do ubojni. facet stwierdzil, ze przeciez 'staremu' nie powiedza, bo w zyciu by sie nie zgodzil, a nie da sie wszystkich koni trzymac.
A Ja się postarałam i kobyłkę uratowałam ,ma świetny papier ,jest świetną klaczą tylko potrzebowała żeby dać jej szanse .
Przyjechała do mnie w mikołajki i dziś już spacerowała ze mną w ręku .
I bardzo szybko w mojej stajni znalazła swoją milość tylko że on jest wałachem i nie roztają się na krok . 😅
monia - tarantka ze świetnym papierem - pogratulować 😉

Wątpie aby dyrekcija Sk Michałów sprzedała jakiegokolwiek konia na rześ ! Dyrekcja to są ogromni miłośnicy i fachowcy i myśle że nie mieli by sumienia."

dyrekcja moze i tak. mi jednak pan transportujacy konie dla racotu opowiadal, co robia, jak maja za duzo koni albo ktoregos nie lubia - podstawiaja falszywego kupca, kon idzie po cenie miesa albo ponizej i wioza prosto do ubojni. facet stwierdzil, ze przeciez 'staremu' nie powiedza, bo w zyciu by sie nie zgodzil, a nie da sie wszystkich koni trzymac

hmmm..czy to nie mieści się w kategoriach -pomówienie?  chyba popytam "starego" jak to jest w realu-fakt to czy nie 😎
rozmawialismy. dowiedzialam sie, ze przewoznik nie ma pojecia o tym, co sie dzieje w stadninie :kwiatek:
wista dzięki  :kwiatek:
Wszyscy sprzedają konie tylko potem nie wiedzą co dalej się z nimi dzieje .
Moja klacz Drezyna miała jechać na hak w tam tym tygodniu ,pojechałam ją zobaczyć była wystraszona i nie dała do siebie nawet podejść .Po pewnym czasie klacz mi zaufała i nawet dała się pogłaskać .
Zastanawiałam się czy dam rade z tą klaczą jak ją wykupie ,przyjechała do mnie w Mikołajki i już spaceruje ze mną i jak ją wołam to przybiega do mnie  😅
Jeszcze daleka droga przed nami ale jestem dobrej myśli ,na wiosnę spróbuje ją zajeździć tylko nie wiem jak to nam pójdzie bo klacz ma 10 lat .
Jak próbowałam się dowiedzieć coś więcej o niej ,to wiem że kupił ją jakiś facet za kupę kasy ale nie dawał sobie z nią rady więc posłał ją na hak ,
klacz była przeznaczona wyłącznie na matkę i prawie całe życie była na łąkach .
Dołączam link o mojej klaczy i dodam że kupiłam ją w cenie mięsa
http://www.bazakoni.pl/horse_40860.html
Nie raz jest warto dać szanse  💃
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się