W UK kiedy konie wracały w trening zawsze zaczynaliśmy od stępa, dochodziliśmy do godziny zanim zaczynaliśmy kłus.
A z kucorkiem może tak?

Spokojnie, zaczynając od krótkiego stępa po dobrym podłożu.
Dużo zdrowia mu życzę!
Dzięki za życzenia :kwiatek:
Trafiłaś tym zdjęciem dokładnie w moją sytuację 😀
Duży srokacz, tylko mój kuc mniejszy sporo od pokazanego i ja przeważnie jedna.
Próbowałam prowadzić go na linie z siodła, ale największym problemem jest duża różnica wzrostu , co przekłada się na tempo.
Albo mały musi wyciągać, albo duży mocno skracać.
Nie mówiąc o tym, że srokacz kopie do tyłu , jak poczuje linę na zadzie- kuc więc obraża się , a ja puszczam w końcu line, żeby nie zostać ściągniętą z siodła.
Karuzela przydałaby się, ale nie mam.
Lonżownik ją zastępuje, bo ja nie używam lonży- kuc sam chodzi ładnie po śladzie.
Srednica ok 19 m , dla malucha wygoda, bo nie wymaga ciasnych łuków.
Widzę, że dosyć długo musi tylko stępować.
Rzeczywiście sam powie, kiedy będzie gotów na więcej 🙂
I pochodzimy na spacery , choć nie wiem czy z dwoma dam radę po chaszczach , ciasnych wąwozach.
Tyle , ze duzego moge puscic luzem , albo zostawic rozpaczajacego w stajni.
Dzieki 🙂