Tak sobie przeglądam tą stronkę i zastanawiam nad celowością tego typu wyróżnień:
http://www.feiawards.org/Jakoś nie wyobrażam sobie by można było obiektywnie ocenić pracę luzaka...
No i cel powstania tych nagród wydaje mi się niejasny.
Dobry pomysł czy kolejna impreza na której promowane będą tylko "szychy i kolesiostwo"?
Każdy lubić być w czymś najlepsiejszy, nawet jeśli jest to tylko np. zamiatanie korytarza w stajni heh
Bo ile osób ma jakiekolwiek oficjalne wyróżnienia i może się nimi pochwalić sąsiadowi zza płotu... nawet z tego przykładowego zamiatania korytarza? 🙂
Taka już chyba natura ludzka, żeby się móc choć czymś pochwalić, wyróżnić nawet jeśli jest to czysto ideologiczne i z prawdą niewiele ma wspólnego 😜
Jak dla mnie to też świetna sprawa, bo wbrew pozorom luzakowanie do ciężka orka (Był chyba nawet kącik luzaka, gdzie fajnie opisywała luzakowanie Laguna i kilka innych forumowiczek, które mogły poluzakować za granicą, na naprawdę dużych zawodach.) I wcale nie chodzi tu o potrzymanie funfeli konia podczas jej oglądania parkuru, tylko pracę zawodową. ;-)
A c do tej oceny pracy... Wiesz, czasem wystarczy spojrzeć na konia. ;-) Poza tym, nie wiem jak w tym przypadku to jest rozstrzygane, ale może sami zawodnicy 'chwalą' swoich luzaków? Zwłaszcza jak to zawodnicy z rankingu, którzy luzaków mają zatrudnionych na etaty, stałych.
Tak sobie myśle, że w i Polsce mogliby jakieś awards'y luzakom zrobić, czasem to luzak jest bardziej zżyty, lepiej zna i odpowiada za dobre samopoczucie fizyczne i psychiczne konia niż zawodnik. I jeśli tę opiekę sprawuje dobrze, to dlaczego tego nie chwalić, nie propagować...?
Dokładnie, Moon, podejrzewam, że wiele zawodników szczebla narodowego nie zapewniłoby koniowi opieki tak godziwej, jak ich luzacy, stajenni. Wiele zawodowych jeźdźców po prostu trenuje swoje konie i tyle. A tu zwierza trzeba nakarmic, dbac o dobrostan, zaradzic jak zachoruje, czy nabawi się jakiejś kontuzji... a im zawody trudniejsze, tym większe obciążenie psychiczne i fizyczne, co oznacza, że trudniej o konia dbac. Ludziom, którzy opanowali tą trudną sztukę należy się ogromny 👍 i należą im się te nagrody.
Strasznie mi przykro, że ludzie nie szanują pracowników stajni, traktują ich jak sprzątaczy gnoju. Jakby popatrzyli na naszą robotę naszymi oczami, może wreszcie mieliby do nas trochę szacunku :P
Wiecie, tu nie chodzi o to czy ktoś tą pracę docenia czy nie.
Tylko o to jak wymiernie ocenić kto jest lepszym luzakiem. Ten, kto uniesie więcej siana? Ten, kto ma więcej koni pod opieką? Ten, kto opiekuje się końmi osiągającymi obecnie największe sukcesy czy ten, który robi najładniejsze koreczki?
Bo jakoś nie wierzę, by komisja włóczyła się cały dzień za każdym luzakiem zgłoszonym do konkursu...
Stąd moja obawa, ze nagroda trafi nie do tego, kto zasłużył na nią faktycznie a do "kolesia, który zna kolesia, który jest w jury" itp...