Kantar POD ogłowiem, NA ogłowiu, ogłowie rajdowe?

In.   tęczowy kucyk <3
09 października 2009 10:19
Rozumiem, że osobie, która regularnie jeździ w tereny/rajdy ciężko jest zainwestować w obrożę? Rozumiem, ogłowie rajdowe mimo wszystko może być wydatkiem, na który nas nie stać. Ale ludzie, obroża, to jest koszt taki sam jak kantara i już to inaczej wygląda!

A kantar pod ogłowiem... :/ Cóż, ja należę do tych, którzy choćby ich bito (bo u nas konie, które wychodzą na padok MUSZĄ mieć kantary założone), nie zostawią konia w stajni za dnia/na noc w kantarze... :/
moje konie w kantarach nie chodza i nie stoja. kantar maja zakladany wtedy kiedy jest potrzebny.
rozumiem sytuacje sporadyczne lub wyjatkowe. musze przyznac, ze zdjecie kasztana wklejone przez kogos (sory nie pamietam nicku), w ladnym kantarze, nie razi tak bardzo (ale moze to byc zasluga tego, ze samo zdjecie ladne i kon ladny). natomiast juz zdjecia z bloga nie podobaja mi sie. zdarza mi sie (podobnie jak zielona_stajnia) lonzowac na kantarze, tez nie mam kawecanu. uzywam wtedy kantara z regulowanym nachrapnikiem, nachrapnik z oglowia wypinam. malo tego, zdarzylo mi sie jezdzic w samym kantarze z wodzami przypietymi do kloek, bo kon sie obtar od wedzidla, a nie mam haka ani bosalu. ok, moze sie zdarzyc z jakiegos powodu. sporadycznie, przypadkowo. ale tak jak napisala In. obroza to wydatek rzedu 12- 50zl, skorzana widzialam za 80. np:
http://amigo-konie.pl/product_info.php?cPath=17_38&products_id=504
a roznica jest wg mnie ogromna. poza tym obroza zajmuje duzo minej miejsca.
Odnośnie obroży - ja się zraziłam. Jeden z moich koni uwiązany na obroży wpadł w panikę. Chyba mu coś nie spasiło. Kantara używam tylko w opisanych wcześniej przypadkach. W stajni zawsze bez, na pastwisko też nie zawsze w kantarze, jeśli kantar pod/na ogłowie to nachrapnik wypięty. Ogłowie rajdowe to fajny patent, ale jeśli mam dla 6 koni pracujących kupować kantary (zwykle razy 2, bo coś się zepsuje), ogłowie angielskie, też ze 2 mam w zapasie i do tego ogłowia rajdowe to wymiękam finansowo 🙁
jestes przekonana, ze panika miala zwiazek wlasnie z obroza?  dziwne tak wogole, bo przeciez do paska na potylicy i pod ganaszami kon powinien byc przyzwyczajony.
Raczej tak, a sytuacja dotyczyła konia, który uwiązany na kantarze nigdy nie spanikował, potrafi nawet giry przekładać w te i nazad przez uwiąz bez żadnej paniki. Jak nadepnie na wodze i próbuje podnieść głowę, to się nie szarpie tylko podnosi girę spryciarz, żadnego ogłowia mi nie zerwał 😀. Może inny opór/w nieco innym miejscu daje obroża, bo koń szarpał się póki nie puścił bezpieczny karabinek. No i nie było żadnego powodu do spłoszenia się/paniki.
to ciekawe i istotne. ma ktos jeszcze doswiadczenia z obrozami i ich akceptacja przez konie?
In.   tęczowy kucyk <3
09 października 2009 13:27
U nas kilka koni stoi w obrożach, bez problemu wszystko.
Dwa różne konie pod moją opieką chodziły w obrożach - bez najmniejszych problemów.
ushia   It's a kind o'magic
09 października 2009 17:28
Ja pracuję w stajni ze stanowiskami wiec konie niestety stoja uwiazane - trzy na stałe w obrozach, bo kantary sobie zdejmuja, parę innych okazjonalnie jak sie uszkadzaly w okolicah kantarowych stało do czasu zagojenia - nigdy zadnych problemow
Zgadzam się że ogłowie rajdowe jest może i lepsze od kantara i ogłowia - efektowniej wygląda. Mi osobiście ogłowie z Daf Maga sie nie podoba i nie myślę żeby koniowi było w nim aż tak wygodnie , może w kilku godzinnym tereniku tak ale na kilkudniowym rajdzie to juz nie bardzo. Skóra na nim jest dobrej jakości, ładnie jest uszyte. Jak na rajd jest niestety za cięzkie , koń ma pospinany pysk tymi wszystkimi paskami, nie mozna szybko wypiąc wedzidła żeby np. popaść konia. O schowaniu kantara i uwiązu do sakw na rajdzie  to nie ma juz nawet co myśleć bo brak miejsca.Troczyć go jakoś do siodła też się nie da bo przeszkadza.
Na rajd przyjeżdżaja rózni ludzie i róznie radzą sobie z końmi. Prawdopodobnie połowa koni by uciekła na rajdzie do stajni gdyby taki amator jeżdźiectwa miał zdjąć na popasie ogłowie i ubrac kantar w terenie zupełnie nie ogrodzonym. Czy kantar i ogłowie to wygoda? Oczywiście że tak to dlaczego mam tego nie uzywać jesli to koniowi nie robi krzywdy a mi pomaga w obsłudze konia.
Powyzej zostały przedstawione konie w kantarach i ogłowiach z nachrapnikiem (pewnie bez nachrapnika było by im lepiej). Dla mnie wcale to nie znaczy że te konie są nieszczęśliwe z powodu tego nieszczesnego kantara. Moze są po prostu zmęczone zbyt dużą ilością jazd , monotonną pracą, upałem itd.
Jesli miałabym wybierać ogłowie rajdowe to na pewno byłoby w tym stylu:
http://sklep.horses.pl/product-pol-3610-Zilco-oglowie-rajdowe-Marathon-Endurance.html
A co do obroży na rajdzie to tez odpada bo np przy popasie nie kazdy kon jest na tyle spokojny żeby go na tej obroży utrzymać. Weźmy sobie pod uwagę np. takiego hucułka , na obrozy to on może przeorać nami całe pastwisko bo tam na drugim końcu będzie lepsza trawka. Na kantarze mamy jednak lepszą kontrolę nad koniem. W stajni można na obroży wiązać konie bo mają lepszą swobodę ruchu.
Strzyga   Życzliwościowy Przodownik Pracy
09 października 2009 19:03
Mi osobiście ogłowie z Daf Maga sie nie podoba


Co to za firma? Nigdy o niej nie słyszałam.
ushia   It's a kind o'magic
09 października 2009 19:19
Strzyga, Ty voltopirze wstretny  😂

szarotka - Zaraz, rajdówka daw-maga od zwykego odlowia rozni sie tylko tym, ze nachrapnik jest kantarem. Twierdzisz ze jest niewygodne dla konia i jezdzca
Jednoczesnie twierdzisz, ze zwykle oglowie + kantar jest wygodne
To ja przepraszam, ale nie ogarniam Twojego toku rozumowania

daw-mag niewygodny, bo trzeba odpiac sprzaczke zeby zdjac wedzidlo, ale zwykle oglowie z kantarem to juz fajne? A to w takiej kombinacji jest niby mniej odpinania/zdejmowania?
i jeszcze za ciezki dla konia - bo zwykle oglowie + kantar lzejsze jest?

Swoja droga, ciecia, ktory nie umie zmienic oglowia na kantar zwyczajnie nie wzielabym na rajd...

I jeszcze a propos czyjegos argumentu, ze nie stac go na kupowanie koniom rajdowki i zwyklego oglowia - to nie kupuj zwyklych, w rajdowym kon tez na placu moze pracowac
Strzyga   Życzliwościowy Przodownik Pracy
09 października 2009 19:25
ushia, przepraszam, przecież ja grzeczna na co dzień jestem, czasem tak tylko budzą się we mnie wspomnienia voltopirowych czasów...
Szarotka- co Ty piszesz?
Nawet jeśli na rajdzie znalazłaby się osoba, która nie radzi sobie z założeniem kantara podczas zdejmowania ogłowia (choć moim zdaniem takie osoby NIE powinny jeździć na rajdy) to uwierz, że koń nie zawróci się natychmiast i nie pogna galopem wstecz do stajni, sam, odłączając się od pozostałych koni.
Co do samego zakładania kantara.. starczy wodze od ogłowia zostawić na szyi w momencie zakładania kantara i już masz jakąś kontrolę nad koniem.

Jeśli nie podoba Ci się ogłowie Daw- Maga nic straconego. Jest wiele ogłowi rajdowych. Polecam Solibel. Można z niego korzystać jak z normalnego ogłowia.





szarotka - Zaraz, rajdówka daw-maga od zwykego odlowia rozni sie tylko tym, ze nachrapnik jest kantarem. Twierdzisz ze jest niewygodne dla konia i jezdzca
Jednoczesnie twierdzisz, ze zwykle oglowie + kantar jest wygodne
To ja przepraszam, ale nie ogarniam Twojego toku rozumowania

Wiem jak wyglada to ogłowie bo mam takie i już piszę o co mi chodzi: zwykły kantar jest lekki i dość luzny, jesli ubiore na niego ogłowie bez nachrapnika (a mam takie które ma dość cienkie i delikatne paski) to mój koń ma wiecej luzu i swobody niż w tym rajdowym.

[i][i]daw-mag niewygodny, bo trzeba odpiac sprzaczke zeby zdjac wedzidlo, ale zwykle oglowie z kantarem to juz fajne? A to w takiej kombinacji jest niby mniej odpinania/zdejmowania? [/i][/i]

Moje ogłowie ściągam w dwie sekundy i juz koń jest "wolny"i może zajadać trawę. W daw-mag  trzeba odpiąc sprzaczkę i najlepiej wyciągnąć całe wędzidło bo koń może o niego zachaczyć nogą

i jeszcze za ciezki dla konia - bo zwykle oglowie + kantar lzejsze jest?

Tak , mój kantar z ogłowiem wazą mniej niż to ogłowie rajdowe, które ma grubą skórę.

Swoja droga, ciecia, ktory nie umie zmienic oglowia na kantar zwyczajnie nie wzielabym na rajd...

Fajnie że masz taki duzy wybór klientów i mozesz sobie przebierac. Ja nikogo z moich klientów nie nazwałabym cieciem, po prostu niektóre osoby mimo że dobrze jezdżą czasami są to dzieci, nie mogą sobie poradzić z takimi czynnościami. Dostają konie , których nie znają i muszą się na wzajem podczas rajdu docierać. Ja nie mogę ryzykować ze gdzieś w szczerym polu, 100km od stajni ktoś zacznie zdejmować koniowi ogłowie i ubierać kantar na 10 minutowy popas. Bezpieczniej jest jak ma konik kantar i trzyma się go uwiązie.
Swoja drogą to nie wiem gdzie tych ludzi uczą jazdy a obsługi konia to już nie....


Ja akurat mam końskie indywidualności które zdecydowanie wolą wracać  do stajni lub powłuczyć sie gdzieś po okolicy, dlatego trzeba pilnowac koni.
Tunrida ja wiem jak sie zakłada ogłowie.
To ogłowie , które wkleiłas jest zdecydowanie lepsze  od daw-maga.


ushia   It's a kind o'magic
09 października 2009 20:25
Swoja drogą to nie wiem gdzie tych ludzi uczą jazdy a obsługi konia to już nie....


pewnie w takich samych miejscach jak w tych, gdzie biora na rajd ludzi nie potrafiacych obslugiwac koni...  😎
musze przyznac, ze szarotka argumentuje dosc sensownie. poza tym to ona wkleila najladniejszy jak do tej pory obrazek konia w kantarze i oglowiu  😉
fakt, ze rajdowki daw maga sa dosc toporne i ciezko je dopasowac. to co wkleila tunrida wyglada duzo lepiej i mozna dobrze dopasowac nachrapnik. przy czym tu mamy druga strone medalu, bo daw magi sa takie, zeby byly mocne. czy to oglowie jest wystarczajaco mocne??
Szarotka- nie tylko "zdecydowanie lepsze". Ono jest NAJlepsze.  😅 Polecam wszystkim na rajdy i dłuugie tereny. Jest mocne, ładne i funkcjonalne. (tylko naczółek jest z innej firmy)
ushia   It's a kind o'magic
09 października 2009 20:30
katija - raczej tak, bo to tworzywo sztuczne, a one sa generalnie wytrzymale
pewnie w takich samych miejscach jak w tych, gdzie biora na rajd ludzi nie potrafiacych obslugiwac koni...  😎

Ale na szczęście po 5 dniach z nami umieją już wszystko 😀

katija dzięki za miłe słowa 😉

Podoba mi sie takie ogłowie
Orlikowata, jeżeli nie kojarzysz skąd powstało porównanie 'kantar pod ogłowiem' vs. 'czyszczenie tylko pod siodłem', to postaram się to prostym językiem wytłumaczyć. Oba mają wspólny mianownik: wygoda własna ponad dobro konia - żenada.
Dla mnie taki obrazek też jest symbolem totalnej niewiedzy i pseudo-fachowości. Tak jak wiązanie konia na sznurkowym kantarze.





W wakacje jeździłam w 6-7 godzinne tereny, czasami kilkudniowe. Nie stać mnie na ogłowie rajdowe, za to stać mnie na dopasowane ogłowie, dopasowany kantar, i dopasowe siodło. Stać mnie na utrzymanie tego wszystkiego w czystości, na dbanie o sprzęt i konia. Jestem pseudofaochwa? Uważam, że wypowiedź Alviki jest krzywdząca dla ludzi zakładających kantar pod ogłowie (i robiących to z głową!), żeby nie powiedzieć lekko obraźliwa.
Fakt, odrzuca mnie obrazek szkółkowych koni z brudnymi kantarmi pod niedopasowanym ogłowiem. Ale również odrzuca mnie widok super sportowca, ze brudnym, zniszczonym, niedopasowanym ogłowiem, nawet jeśli jest kieffera, stubbena.
Nie rozumiem, o co chodzi z czyszczeniem koni tylko pod siodłem, ale powiem, wam, że mimo, że w niektóre tereny ubieram kantar pod ogłowię, czyszczę całego zwierza. Ba, nawet kopystkę mam! 😉
Już bardzej przemawia mnie inny argument jaki tu się pojawił - uwiąz zawiązany na szyi = możliwość rozwiązania się, ale wyjście jest  - bezpieczny karabińczyk. Nie rozpływajmy się nad tym, możliwe jest przecież pęknięcie popręgu, ogłowia, wodzy, czy przegryzienie przez konia wędzidła, jeśli mamy gumowe - i co, przestaniemy używać siodeł, ogłowii, wodzy, wędzideł? 🙂 Jeśli uwiąz jest zawiązany dobrze, z bezpiecznym karabińczykiem, nic złego nie  POWINNO się stać. Tak samo dobrze założone siodło nie POWINNO się przesunąć, a popręg nie POWINIEN pęc (pęknąć?). Ale wiadomo, złośliwość rzeczy matwych.
Przepraszam, jeśli podobny post się pojawił, ale nie doczytałam wątku, bo niektóre wypowiedzi mnie bardzo zmotywowały do natychmiastowej reakcji.
ovca   Per aspera donikąd
11 października 2009 19:09
Aktualnie pracuję w stajni westernowej, zajmującej się również rajdami-sama takowe prowadzę, i stosuję dobrze dopasowane kantary pod ogłowiami (bez nachrapnika), do tego uwiązy zawiązane za horn - i lepszego rozwiązania nie widzę...w każdej chwili. kiedy coś się dzieje, mogę zsiąść z konia, przywiązać go do drzewa i iść ratować sytuacje  😉, a nawet w skrajnym przypadku, kiedy ktoś mi spadnie, a koń zahaczy ogłowiem i je zerwie (odpukać )- nie ma problemu ze złapaniem takiego konia...i jeszcze nigdy żaden z "moich" koni nie był obtarty od tego "połączenia"-moim zdaniem przy dobrym dopasowaniu to jest fizycznie niemożliwe... 🤔wirek:
Ja bardzo sobie cenię kantar pod ogłowiem na rajdzie w momencie nagłej potrzeby ulżenia pęcherzowi  🤣. Jak mam uwiąz do kantara i koń mnie pociągnie to go puszczam, a do dziś nie zapomnę obrazka laski z majtami na kostkach kicającej za koniem, uczepionej wodzy - bo jak puści to koń może nadepnąć i zerwie. Była naprawdę kupa śmiechu. Koniec 🚫
kesz i ovca zgadzam się z Wami[/b]
zielona_stajnia dobry przykład 🤣
ovca   Per aspera donikąd
11 października 2009 19:53
>Podoba mi sie takie ogłowie



macie jakieś doświadczenie z takimi ogłowiami? zawsze mam wrażenie, że taka taśma (w końcu to jest sztuczne) może konia odparzyć...jak to jest?
Wydaje mi się że jeśli używają ich rajdowcy długodystansowi to nie mogą te ogłowia obcierać, są na pewno lekkie i delikatne. Ale jak wiadomo wszystko trzeba samemu wypróbować i w tedy wie sie na pewno 😀. To w sumie nie jest taśma tylko jakiś polimer 3 generacji, ale ja nie wiem co to 👀
W sumie mi na rajd to i tak takie ogłowie by nie zdało egzaminu (poza szpanerskim wyglądem :lol🙂 ponieważ w stajniach w których nocujemy po drodze musimy wiązać konie z braku miejsca , a mnie szkoda by było tego ogłowia i tak bym musiała taskać zwykły kantar a to o jeden kłopot wiecej.
ovca   Per aspera donikąd
11 października 2009 20:22
My akurat zawsze budujemy pastwisko na rajdach, ale jakoś chyba nie miałabym zaufania do takich plastików....czy polimerów... 👀
Ja myślę, że taki kantar jest dużo wytrzymalszy od zwykłego, parcianego 🙂
W zawodach rajdowych, oczywiście amatorskich, startowałam raz. Kilka razy służyłam też serwisem dla znajomego na zawodach w Koczku (koło Rucianego Nidy). Takie plastikowe ogłowia się sprawdzają chyba też dlatego, że nie szkodzi im zupełnie woda. Podczas zawodów przecież czasem pada i konie na punktach serwisowych się schładza wodą, polewa całymi wiadrami dosłownie - po szyi głównie.
Ktoś pisał o kantarkach sznurkowych. Ja podczas tych moich pierwszych zawodów (w sobotę 17go mam drugie hehe) jechałam na ogłowiu bezwędzidłowym (takim co się paski krzyżują pod ganaszami) a pod nim miałam kantar sznurkowy. Ale nie zakładałam go po to, by konia gdzieś przywiązać, tylko dlatego, by w razie awaryjnej bardzo sytuacji, jak koń zaświruje tak, że nie będę umiała sobie poradzić z siodła, zeskoczyć i opanować sytuację z ziemi. Do kantarka była przyczepiona moja lina i miałam ją przyczepioną do siodła tak, by jedno pociągnięcie ją rozwiązało. 
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się