Gruda

możliwe.
moja właśnie tak miała i gruda za cholerę nie chciała schodzić - raz mniejsza, raz większa niby się toto nie babrało jakoś szególnie, ale jakaś taka oporna na leczenie.
Z posiewu nie wyszło na początku nic. Z kolejnego wyszedł gronkowiec złocisty i 2 grzybki, okazało się, że oporne tylko na fatroxyminę i na grzybki imaverol.

Większość grud, wiadomo schodzi dosc łatwo, na te oporne warto zrobić jednak posiew by kolejnymi przypadkowymi smarowidłami tylko tego całego syfu je powodującego nie uodparniać..
Z domowych doświadczeń: na grudę działa clotrimazol. Na razie dosyć skutecznie, zobaczymy czy da radę kompletnie wyplenić.
Bay,
mój miał nawet wyżej.

W tym roku jakoś udaje nam się uniknąć grudy, jeszcze.  😉
Ech, świetnie, tak podejrzewałam, wczoraj już nawet zasmarowane. Dzięki.
dea   primum non nocere
08 listopada 2010 07:54
Sankaritarina - działa tylko pod warunkiem, że gruda ma podłoże grzybowe. Często ma, to fakt 🙂
dea, Racja, to środek grzybobójczy w zasadzie 🙂 taki lekki antybiotyk. Zastosowałam eksperymentalnie, bo gruda się "znalazła", a mnie skończyły się wszystkie inne, standardowe maści 😡
no i mam... i to przez wlasne zaniedbanie  👿 moj kon ma straszna grude, wchodzi az na stawy pecinowe  😵 mogla mu od tego pojsc opuchlizna w gore? twarda wzdluz sciegien na nadpeciu? kulawizny nie ma.
Naturalnie, że może być taka opuchlizna. Mój koń przy malutkiej ma całą pęcinę jak balon, a jak kiedyś zaniedbałam [🤬] to była opuchnięta mniej więcej jak opisujesz, i też młode nie kulało.


My póki co, bez grudy- oby na jak najdłużej.
Bay, dzieki, bo ja juz spazmow i histerii dostalam, ze sciegna, ze flegmona, ze swiat sie konczy i niebo spada 😉
zawinelam te nogi na mokro, jutro bede obierac i smarowac. no i lonze zrobie,zeby to troche sie rozlazlo, ta opuchlizna.
Nie no wiesz, powodów może być tysiąc i jeszcze jeden, ja mówię jak jest zawsze w naszym przypadku. Ja jak młoda ma grudę to od razu smaruję, wtedy 2-3 dni i nie ma. Jak większą i jest spuchnięte to też ruszam. Jeszcze nigdy nie kulała z tego powodu.
moj ma fest... ja widzialam, ze sie cos zaczyna, posmarowalam, podlubalam i myslalam ze przejdzie. kilka dni tam nie grzebalam i efekt jest straszny.
Ja teraz codziennie całe nogi przeglądam, ostatnio wyłapałam mini strupka, dosłownie 0,3cm x 0,4cm, zasmarowane i zeszło, zamiast się rozejść. Teraz ZAWSZE mam maści w stajni, że jak od razu zauważę to smaruję. Kiedyś zauważyłam małego strupka, ale nie miałam maści ani nikt inny, następnego dnia niestety ważna sprawa mi wyskoczyła, gdybym na rzęsach stanęła to bym dopiero mogła przyjechać w nocy do stajni  🤔wirek:, a następnego dnia już piękna gruda a noga jak balon. Nienawidzę tego świństwa.
strasznie zla na siebie jestem... mastijeta jutro zamawiam.
caroline   siwek złotogrzywek :)
24 listopada 2010 23:18
a ja sie wtrące znowu z probiotykami 😎
bo mój grudy nie miał... od 2 lat?
owszem, pierwszą załatwiliśmy 3 lata temu szczepionką (polecam!), ale później jej już nie powtarzałam, bo koń zbyt zdrowy był :P
ostatnio nawet na padok z okropnie zagrudzonym koniem wychodził i NIC.

...codzienne/czeste psikanie pecin/nóg probiotykiem - skóra zdrowa jakby nigdy przenigdy nie chorowała, odporna na ataki paskudztw chorobotwórczych 😍

w jednej z warszawskich stajni trwa obecnie akcja probiotykowania koni chorujących na grudę. i są naprawdę SUPER efekty 😀
na grude podobno bardzo dobrze dziala jodyna oraz olejek z drzewa herbacianego. kon ktory mial straszna grude byl tym traktowany i teraz sladu nie ma. tanie i skuteczne ponoc.
Ja smaruję oliwką, nie wiem na ile to działa - na ile nie, ale póki co bez grudy.
Koniczka   Latam, gadam, pełny serwis! :D
25 listopada 2010 07:14
Trenerka ostatnio wyleczyła bardzo upierdliwą grudę przy pomocy EMów.
caroline - a jakie probiotyki podają w tej stajni i ile na konia? Ja właśnie zabawiam się w produkcję EM-ów z "koncentratu i odżywki" i tak w zasadzie nie bardzo wiem ile podawać tego... Na zdjęcie strupów grudowych dla wrażliwych koni polecam założenie na kilka godzin na mokro opatrunku animalintex - rewelacja, strupy zostają na opatrunku a noga czysta, tylko posmarować maścią czy co tam kto stosuje.
Ja smaruję oliwką, nie wiem na ile to działa - na ile nie, ale póki co bez grudy.

To działa jeśli nie ma grudy, ochronnie. Naskórek w wyniku przesuszenia pęka i na tych mikrorankach właśnie tworzy się gruda, więc smarując oliwką, uelastycznia się tę skórę.🙂 Mojego oliwkuję regularnie, ale niestety, musiałam zapomnieć kilka razy, bo na tyłach mamy dość ostro w tym roku, więc się biorę za inne środki.
caroline, Rozumiem, że probiotykiem można potraktować nogę po ściągnięciu tych strupków czy to się robi na strupki? 😡
No tak, tak, profilaktycznie teraz robię oliwką.
ash   Sukces jest koloru blond....
25 listopada 2010 09:29
U mojego kurdupelka też wczoraj wypatrzyłam grudę. Malutki strupek na przedniej nodze. Wyszorowałam ciepłą wodą i manusanem, zasmarowałam maścią Leovetu. Mam nadzieję, że szybko zejdzie. U karego na szczęście gruda zawsze znika tak samo szybko jak się pojawia.
Caroline jakbyś mogła powiedzieć coś więcej na temat tych probiotyków byłabym ogromnie wdzięczna.
Nie wiem czy już ktoś wspominał o maści PIMAFUCORT...u mojego pierwszy raz pojawiła się gruda i zwalczyliśmy to właśnie tym specyfikiem...jak dla mnie cudeńko - od kiedy pamiętam stosowane na innych koniach i zawsze pomagało - nawet w skrajnych przypadkach.Lek oczywiście na receptę i wypisze to każdy lekarz - nie koniecznie wet :-)
bjooork   sprawczyni fermentu na KZJ-cie
25 listopada 2010 10:33
Mogę potwierdzić skuteczność Em-ów w leczeniu grudy - psikam nimi codziennie kopyta plus raz w tygodniu boks dziadka - efekt jesteśmy na finiszu leczenia naprawdę uporczywej grudy.
ja w zeszla zime grude doleczylam wlasnie probiotykami od caroline.
natomast po-wakacyjna grude doleczylam masciami.
teraz na szczescie mimo blota grudy nie mamy w stajni 🙂
jak dla mnie moim "bogiem" jest tylko maść tranowa a na nią maść witaminowa. na zwykłą grude zużywa się tylko niewielką ilość. Wystarczy że kupisz po jednej tubce, razem to może wyjść nie wiem.. 6-7 zł? wszystko w aptece 😉
ms_konik   Две вечности сошлись в один короткий день...
27 listopada 2010 19:19
Ja tez polecam EMy 🙂
Właśnie zakończyłam badania 😉
nad leczeniem chronicznej grudy u 25-latki z megapredyspozycjami.
Atakowałam emami dopaszczowo i nanożnie.
Bez dopaszczowania tylko nanożnie pojawiły się ministrupki.
Samo dopaszczowanie - nogi piękne- zero strupka, swędzenia i gryzienia 🙂
Przez ostatnie dwa tygodnie dopaszczowałam i psikałam, bo pogoda zgniła przebrzydle...
Normalnie w takich warunkach już bym nie nadążała z kupowaniem Rokale...
Aaa- jak przestałam w ogóle stosowac emy w ciągu 4 dni nastapił atak grudy...
Trenerka ostatnio wyleczyła bardzo upierdliwą grudę przy pomocy EMów.


A co to jest? gdzie można kupić? Może jakiś link? 🙂
ms_konik   Две вечности сошлись в один короткий день...
28 listopada 2010 14:04
Dziękuję ms-konik :kwiatek:

Czyli na grudę dla koni najlepszy Pro-Biotyk (em15) ?
Możecie mi jeszcze napisać jaka jest konsystencja i zapach tego (em15)? Czy to rzadki płyn czy syrop?, czy konie nie wybrzydzają i po ile dajecie swoim koniom dziennie?
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się