Ja ok 170 (jak się nie garbię 😉) i on ok 160. waże 52kg, więc bardzo ciezko nie ma 🤣 Wyrok: za mały, ale nie dlatego, że ja mam 170 a on 160, tylko dlatego, że mam dlugie nogi i pojecie "łydka" czasami staje się abstrakcyjne 🤔 (na zdjeciu nie widać, ale tak się często czuje) Dlatego nie zgodze sie z autorytetami mówiącymi, ze idealnie jest gdy koń jest 10 cm niższy. Ważne są proporcje jeżdźca i jak juz ktoś wspomniał gabaryty konia i kilka innych czynników (np w skokach juz te 160cm zupelnie mi nie przeszkadza, ale że d... ze mnie nie skoczek...)
No to ja jestem bardzo niska - 154 cm. Ważę 37-39, ale te kilogramy mi się wahają w zależności od nastroju i pory roku 😁 Jestem w takim wieku, że już chyba raczej więcej nie podrosnę, może jakieś dwa centymetry, ale to maks... Dużo jeździłam na hucułach, takich akurat sto pięćdziesiątkach więc gabaryty przybliżone 😀 Teraz jeżdżę na kucyku 110. Postaram się cyknąć parę fotek w ten weekend, to pokażę jak się prezentujemy 🤣
hm.. ja siedziałam na wszystkich możliwych wysokościach chyba 😁 w zeszłe wakacje najpierw 115, młody ogierek (teraz już wyjajcowany), dzielne stworzonko, skoczne i odważne. postawili nam raz parkurek 80 to ja zwalałam nogami, on skakał wszystko i nawet sie nie zawahał. potem skok pół metra w górę, na wałaszka 165. a teraz mam stworka ok. 155 i wszyscy mówią że jesteśmy dla siebie idealnie dobrani gabarytowo. ja mam 158cm i już za nic nie podrosne, nawet nie chce 😉 a waże.. ehh no 53 przyznaje sie 🤔
Podbijam...bo oglądam właśnie zdjęcia,które dostaliśmy od Leny ( :kwiatek🙂 z ostatnich zawodów WKKW i dziwię się 🤔wirek: - kobyła wielka 174cm w kłębie,a wrotki do olbrzymów nie należy,bo też ma 173 cm wzrostu przy normalnej posturze,a wygląda na wszystkich koniach jak na kucykach...jedyne co - ma strasznie długie ramiona,ale żeby przez to robił się aż taki efekt? 🤔zresztą,sami zobaczcie:
na centurionie nie wygląda tak źle ... może dlatego, że zdjęcie jest robione z boku ale to pierwsze z Rudą, w życiu bym nie powiedziała, że koń ma więcej niż 160
U wielu koni wysokość w kłębie różni się od "realnej" - w miejscu gdzie siedzi jeździec. I to chyba przypadek rudej. No ale - ojej, po prostu jak facet na koniu 🙂 wygląda (tylko my odzwyczajone jesteśmy 🤣 - amazonki nawet jak "długie" to często w nogi to idzie.)
Jeżdżę teraz na kobyłce, która ma gdzieś z 155 cm w kłębie, jest smukła, a ja mam 170 cm wzrostu (i 50-52 kg wagi) i długie nogi, więc z łydką tez jest cięzko, ale jakoś daję radę 🙂 Ostatnio byłam na niej w terenie, to mała zapodała taki power że ho,ho. 🙂 Jak bedę miała jakieś foty z jazdy to wrzucę dla porówniania.
Wypowiadałam się w tym wątku na starej volcie, ale tutaj również mogę 😉
Więc tak... ja mam 175cm wzrostu, ważę 58kg... Proporcjonalnie jestem w normie. Gracja ma 149cm wzrostu, waży ok.500kg... Proporcjonalnie... lekko pogrubiona, krótka szyja, brzuch jak u ciężarnej kobyły.
Ja mam 160cm wzrostu i jestem zmuszona jeździć na kucce walijskiej 120cm. Nie żeby mi się nie podobało, ale uważam, że trochę za duża jestem i przydałby się mniejszy jeździec. Jak dorwę jakiegoś fotografa to wstawię fotkę.
gracja03 ostatnio się nawet mierzyłyśmy... na pewno ma 149cm wzrostu, ale takiej dysproporcji nie widać przez to, że jest taka troszkę pogrubiona... Tak mi się przynajmniej wydaje...
Eremitka, hmm, ale kucowi chyba nic się nie dzieje, kuce mają ponoć duży udźwig. Szetlandy przecież mogą bryczki ciągnąć, takie lżejsze.😉
Calathea, a nie wyglądacie źle! Koninka tam wygląda raczej na wyższą.
Ktoś, kurcze, pierwsze zdjęcie jak na kucyku 😁 A to chyba od wzrostu konia do końca nie zależy: Wrotki to facet dobrze zbudowany, nie chucherko [ale też nie pasibrzuch] i moim zdaniem "normalnie" mógłby wyglądać po prostu na koniu nieco tęższej budowy, ślązaku albo jakimś wyrośniętym oldenburgu. No ale na Centurionie jeszcze katastrofy nie ma 😉
u nas jest dosć duża różnica 20cm . Koń jest większy. Jest to spora dysproporcja, zwłaszcza, ze nie ma szans, żebym wsiadła z ziemi bez schodków, ale nie zamieniłabym mojego kolosa na żadnego małego konika 🙂
U mnie jest 26 cm różnicy...Ale koń jest niższy....Wiec ja mam 160 cm (41 kg. wagi...) a on 134 cm. Pół roku jeździłam na koniu jakieś 156 cm, ale kooocham kucyki, małe, zwinne, szybkie... Koleżanki się śmieją ze chyba nigdy nie dam spokoju biednym kucykom. Ale jeździłam też na takim co miał 115 cm. jak i prawie 180, jak znajdę zdjęcia to wstawie.
Niewidzialna u nas tyle jest, do tego ja do filigranowych nie należę, opatrzyłam się i jest ok chociaż kiedyś mi to nie pasowało 😉 ale Piorek szeroki więc to trochę inaczej. Tak jest teraz.
Niewidzialna, Nikaa - u nas jest 17-18 cm - ja 172-3, koń - 155, tyle że podobnie jak u Burzy Bandit jest grubciawy, nie suchy, więc może dlatego nie wygląda to w moim odczuciu źle🙂 a wyglądamy tak:
Burza! jak ty schudłaś! a wy zawsze ładnie razem wyglądacie z Piorusiem, nie ma żadnych dysproporcji 😅 (OT - masz isabellkę, nie załapałam momentu kiedy ją kupiłaś - super!) opolanka - taka pchła na mięśniaku, śmiesznie, ale łydki sięgają gdzie trzeba - więc jest ok 😉