czy ktos gra na pianinie?

heh, rodzina mnie spaczyla 😉 mama uczyla mnie grac na fortepianie, zeby mnie czyms zajac, strasznie chcialam grac na skrzypcach, ale nie moglam, bo nie bylo skrzypiec na moj rozmiar i nie mogli przyjac do SMu takiego malucha 😉
ale jak mialam jakies 4 lata dostalam plastikowe skrzypce, spalam z nimi chyba z miesiac 😁
do muzycznej chodzilam od 1 klasy podstawowoki, rownoczesnie 2 szkoly, ale w pierwszym stopniu nie bylo zle, jakies 4 czy 5 godzin w tygodniu mozna bylo przezyc 😉
A ja nie uważam, mojego dzieciństwa za zmarnowane szkoła muzyczną 😉 I stopnień był przewspaniały, miałam super szkołę z ciepła atmosferą z fajnymi ludzmi, nigdy nie bylo nudno. Do dziś pamiętam jak się odrabaiło razem lekcje na orkiestrze czy ganiało po ogrodzie 😉 Uważam, że to fajna sprawa dla zajęcia dzieci czymś rozwijającym a nie siedzenie przed tv lub na huśtawce przed blokiem 🙂 Ogólnie jestem ZA wszystkimi formami artystycznego rozwoju dla dzieci nie tylko mam na myśli SM 😉 Teraz to wiadomo już się nie chce, już zapał minąl chodzi sie bo chodzi no bo tylko rok do skończenia II stopnia itd 😉
okwiat   Я знаю точно – невозможноe возможно!
18 stycznia 2009 14:57
Oo i ja też na pianinie gram. Ale totalnie amatorsko. Rok czasu siedziałam w szkole muzycznej, potem kolejny rok chodziłam na lekcje prywatne. Umiem niewiele, ale wystarczająco żeby zadowolić samą siebie. Z nut płynnie nie potrafię czytać i zazwyczaj kiedy stawiam sobie wyzwanie nauczenia się dobrze grać danego utworu zajmuje mi to tydzień plus minus w zależności od stopnia trudności.
Grać ze słuchu na obie ręce zdecydowanie bym nie potrafiła. Jedną banalnie proste, obie nie wchodzą w grę.
Po przeprowadzce na studia do Lublina gram już tylko kiedy wracam na weekend do domu. Ostatnio rozważałam kupno nowo wyprodukowanego keybordu casio wk200 aż z 76klawiszami! Być może zdecyduję się, ale dopiero jak będę w miarę ustabilizowana finansowo. Obecnie pozadłużałam się we wszelkich możliwych miejscach- życie studenta  👿

Jakby ktoś potrzebował nut lub pomocy, polecam bardzo fajne forum, mianowicie:

http://pianofiles.info/forum/
Podbijam temat.
Od dziecka chciałam grać na pianinie. Tylko, że byłam takim dzieckiem co dużo rzeczy zaczynało i jakoś szybko się nudziło. Więc w sumie nic dziwnego, że rodzice nie chcieli inwestować w coś tak drogiego. Teraz na studiach mam zajęcia z muzyki. Znam już nutki i takie tam i jakoś tak mnie ciągnie żeby się nauczyć.
No i chciałabym sobie kupić jakieś coś. Tylko, że się na tym kompletnie nie znam. Może mnie ktoś uświadomić?
Chciałabym pianino, ale chyba mnie nie stać. Chociaż widziałam jakieś za 1000 zł, stare ale nie mam pojęcia czy jest jakiś sens coś takiego kupić.
Na keyboardzie się kompletnie nie znam. Najbardziej nurtuje mnie to czemu ma to mniej klawiszy...
Mógłby mi ktoś jakoś wyjaśnić? I ogólnie co warto kupić jak się chce grać tak po prostu, a nie właśnie jakaś szkoła muzyczna i koncerty w filharmonii.
Jak coś to chciałabym coś z dynamiczną klawiaturą, żeby było w miarę tanie, ale nie rozwaliło się po pół roku.
Pomoże mi ktoś?
Graba.   je ne sais pas
25 stycznia 2009 19:29
z tego co się orientuję to keyboardy mają różną ilość klawiszy. Przyznam szczerze, że osobiście nienawidzę na nich grać i nie ma w nich właściwie nic z pianina oprócz klawiszy 😉 jednak jeśli dysponujesz małą sumą i chcesz sobie po prostu pograć to możesz spróbować 😉 Pianina/fortepiany to jednak dość drogi zakup... 🙂
okwiat   Я знаю точно – невозможноe возможно!
25 stycznia 2009 21:34
Eeej ja teraz keybord kupuję. Dosłownie góra za tydzień, bo już mnie łapy świerzbią z braku dostępu do klawiszy.

Casio WK3300 bym chciała, ale drogi jak na moje możliwości finansowe... Ma 76klawiszy, więc sporo. Jednak w takiej cenie można już mieć używane pianino.
Czyli za około 1700zł.

Ale pewnie zostanę przy WK 110.
Lanka_Cathar   Farewell to the King...
25 stycznia 2009 22:14
>Chciałabym pianino, ale chyba mnie nie stać. Chociaż widziałam jakieś za 1000 zł, stare ale nie mam pojęcia czy jest jakiś sens coś takiego kupić.


Może i warto, ale najpierw musiałabyś wziąć speca, który sprawdzi stan sprzętu, czy jest nastrojony, czy działają pedały, wszystkie klawisze etc. Jeśli ktoś po prostu chce się pozbyć grata po babci, to jest to okazja.Taka osoba może nawet nie znać wartości sprzętu.

Ja teraz powoli wracam do grania. Od śmierci Dziadka nie usiadłam do pianina. A minęło już 6 lat... Ciężko jest, ale jednak coś pamiętam. Chociaż mój ukochany I fortepianowy Czajkowskiego idzie mi, jak po grudzie.
im instrument jest starszy tym lepiej, wiec zorientuj sie, czy to stare pianino jest stare ale jare czy gruchot 😉 to tak jak z winem 😉
tylko jesli ma pozrywane struny albo uszkodzone mloteczki czy pedaly to naprawa moze Cie wyniesc drugie tyle, no i strojenie
najlepiej popros kogos, kto sie na tym zna niech obejrzy je z Toba i powie Ci wszystko co i jak z takim pianinkiem 🙂
okwiat   Я знаю точно – невозможноe возможно!
14 lutego 2009 15:36
To nie miejsce na ogłoszenia. /o.
[quote author=Lanka_Cathar link=topic=1541.msg156503#msg156503 date=1232921686]
>Chciałabym pianino, ale chyba mnie nie stać. Chociaż widziałam jakieś za 1000 zł, stare ale nie mam pojęcia czy jest jakiś sens coś takiego kupić.


Może i warto, ale najpierw musiałabyś wziąć speca, który sprawdzi stan sprzętu, czy jest nastrojony, czy działają pedały, wszystkie klawisze etc. Jeśli ktoś po prostu chce się pozbyć grata po babci, to jest to okazja.Taka osoba może nawet nie znać wartości sprzętu.

Ja teraz powoli wracam do grania. Od śmierci Dziadka nie usiadłam do pianina. A minęło już 6 lat... Ciężko jest, ale jednak coś pamiętam. Chociaż mój ukochany I fortepianowy Czajkowskiego idzie mi, jak po grudzie.
[/quote]

Parę miesięcy temu pewna osoba chciała się pozbyć pianina bo zagracało jej mieszkania. Było stare poniszczone i nieciekawie wyglądało. Mój tata się o nim dowiedział i postanowił je zabrać by nie wylądowało na śmietniku.  Co się okazało jest to wręcz zabytkowe pianino. Mimo że dostaliśmy je za free to remont kosztował 15 tys. ale teraz wygląda super i brzmi cudownie i jest o wiele więcej warte.  😉
Z tej okazji strasznie chce się nauczyć na nim grać i będę szukał jakiegoś nauczyciela do pomocy bo jestem w nutkach i tych sprawach zielona kompletnie. Ale w życiu wszystkiego trzeba spróbować  🏇
Proponuje dom kultury i ognisko muzyczne 🙂 nauczyciel prywatny do domu to mega koszty...
A jakie sa koszty takich prywatnych lekcji ?? Bo Ja to raczej zielona w tym temacie jestem  😡
patrysia   nowe miejsce, nowa szansa:-p
20 lutego 2009 13:42
nie wiem jak teraz ale ja kiedys prywatnie uczyłam się gry na pianinie i kosztowało mnie to 20 zł bo niestety miałam pianino jako drugi instrument. A mówię niestety bo dla mnie pianino, fortepian są to instrumenty popularne może nawet zbyt popularne. Wszedzie muzyka do filmów to wszystko jest pod pianino. Mnie wogóle nie facsynuje w żaden sposób ten instrument i może dlatego ciężko mi było się nauczyć gry a;e to był dodatkowy instrument. Moim podstawowym była kochana wiolonczela.
Skończyłam I stopień a na drugi mnie wszyscy namawiali moja nauczycielka, dyrektor szkoły muzycznej i wiele innych osób.Jak chcesz jakieś nutki daj znać.Mam np. dla osoby początkującej proste nutki słynnego Bolero Ravela, Kankana
20 zł za lekcje myślę że da się jeszcze przeżyć. A więc po maturce ruszam na podbój mojej "kariery" jako pianistki  🏇 😁
Moim marzeniem jest nauczyć się grać ten utwór  z "Dumy i Uprzedzenia" ahhh 😜  Ten film jest dla mnie inspiracją.
A ja mogłabym prosić te proste nuty? Na PW jeśli trzeba podam maila 🙂
Ja się rozglądam za czymś grającym i kurde nic nie mogę znaleźć... :/
Owszem da się 20 zł ale 1. gdy ty przyjeżdzasz do nauczyciela 2. nauczycielem jest zawyczaj student 🙂
Lekcje z "prawdziwym" nauczycielem, uczącym zazwyczja też w szkole muzycznej to wydatek ok 50zł.
Myślę że na jak moje zdolności i wymagania to nawet zwykły student wystarczy 😉
W zadnym wypadku nie umniejszam zdolności do uczenia studentów! Ba mi się super grało ze studentką duuużo fajniej niz z nauczycelem w szkole  😉 Chciałam raczej przedstawić co ma się do wyboru i z czym to się wiąże 🙂
Szukam nut do piosenki "Jesienna dziewczyna" pochodzącej z Kabaretu Starszych Panów. Wiecie może, czy pojawiły się drukiem?
Ja grałam dwa lata, ale w tym roku przestałam. Nie bawi mnie to 😎
Wiele bym dała żeby potrafić grać na pianinie, ale niestety w tym kierunku jestem totalnym beztalenciem 🙁 Próbowałam nawet grać jakieś proste melodie, ale kompletnie nie mam wyczucia rytmu  😡
uwielbiam słuchać jak ktoś gra, mam mnóstwo klasyki na mp3 i to mi musi wystarczyć, niestety...
Szukam nut do piosenki Edyty Geppert - Och życie, kocham cię


ktoś ma, albo wie, gdzie znajdę? :kwiatek: :kwiatek:
🤔 szczena mi opadla po prostu...

czy ma ktos z Was albo wie gdzie i czy w ogole mozna dostac nuty z "Corpse Bride"? dokladnie chodzi o duet fortepianowy 🙇
odkopuje
skad wziac nuty Philipa Glassa?
albo w ogole muzyki filmowej?
jak na razie dorwalam tylko nuty do utworow z "Amelii" i duetu fortepianowego z "Corpse Bride". Chetnie pogralabym inne rzeczy, ale nie moge znalezc zadnych nut :/
arivle   Rudy to nie kolor, to styl życia!
26 stycznia 2011 19:29
Ciri, wydawnictwa muzyczne maja takie pozycje

Na pianinie grałam dobre 8 lat, sama nie wiem czemu przestałam, chyba ze względu na nauczycieli na jakich trafialam pod koniec. Lekcje przestały być dla mnie przyjemnością a zaczęły być przykrym obowiązkiem, bo ludzie z takiej mojej aktualnej perspektywy czasowej, nie mieli odpowiedniego podejścia. Szkoda, że przestałam, bo myślę, że byłam już na całkiem niezłym poziomie, ale było minęło. Może kiedyś wrócę do grania? Instrument dalej stoi w domu, kto wie.
o!
chodziłam do szkoły muzycznej...
na skrzypce i fortepian...
musiałabym odświeżyć moje umiejętności - to jest myśl!
Graba.   je ne sais pas
26 stycznia 2011 19:44
Nienawidzę fortepianu! Ale z racji bycia w szkole muzycznej ciągnę go jako instrument dodatkowy. Idzie mi to jak po grudzie(pewnie dlatego, że nie cwiczę w domu prawie w ogóle), ale cudem dostalam 4 na semestr! Modliłam się o dopa, wiec moja mina po usłyszeniu oceny:  🤔zok:
Ja gram🙂 Nie dane mi bylo skonczyc szkoly muzycznej. Chodzilam 2 lata do domu kultury (smieje sie, ze to byly moje 2 lata szkoly, bo mialam nauczyciela na wylacznosc) i teraz mam prywatne lekcje..tylko u mnie ta przyjemnosc kosztuje 25euro za godzine  🤔wirek: Ale dzialam. Lubie i to bardzo. Nie mam problemow z graniem ze sluchu, jako posiadaczka "absoluta" i niestety nie mobilizuje mnie to do uczenia sie plynniejszego czytania nut  (co wkurza mojego belfra-sluzbiste).

Ale lubie..oj lubie  😅
Heh Graba kiedy dyplom?  😁
11 lat dodatkowego fortepianu,zakończone dyplomem to jest to  😎
Nie rozumiem dlaczego instrumentaliści mają tak nie fair? Przecież pianiści wtedy też powinni mieć dodatkowy instrument.
Widzisz ja teraz jestem na UM F Chopina w Wawie i powiem ci,że brakuje mi brzdąkania na fortepianie, i to bardzo. A też narzekałam przez caaaaay okres szkolny (12 lat w muzyku ogólnokształcącym)
Co do nut ciri wpisz w np 4share albo innych kopalniach plików to co chcesz, np Lord of the rings score pdf i tak szukaj. Tu też sporo pozycji: http://www.pianofiles.com/search/music/sheets/
Pandurska zazdroszczę absoluta,mam bardzo dobry słuch ale no niestety np przy dyplomie z harmonii przydałoby się mieć jednak ten absolutny  😁
Ja gram.. W wieku 4 lat zaczęłam- mam 13.. Ale nie chce grać- ja muszę...
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się