Teo, faktycznie!
Pamiętam jak piłam hiszpańską sidrę, w regionie Asturii dodatkowo natleniają ją lejąc ją ze znacznej, od szklanki, odległości.
o tak jak tu:

zresztą, popularne tam są bary 'sidrerias' 😉
Ja się jednak chciałam skupić jedynie na zamykaniu jabłek w słoiczkach, coby w czasie biednych studenckich okresów bez owoców mieć jakąś ich namiastkę 😉
Hiacynta niestety nie mam takiego mechanicznego cuda, mam za to piękną, mosiężną ogromniastą patelnię, poradzę sobie z przygotowywaniem musu na raz! Jestem już po pokrojeniu jabłek, pokiereszowałam sobie kciukowego paznokcia 😂
dempsey jabłka posuszyłam już wcześniej. A z przepisu, który wstawiłaś(głupiam, powinnam zajrzeć do wspomnianego przez Ciebie wątku!) na pewno skorzystam 😜